• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Pełna równość

    ks. Marek Gancarczyk

    |

    GN 49/2010

    dodane 08.12.2010 14:29

    Tydzień temu żartowałem, że media opisując pogodę, używają militarnej terminologii typu „zima atakuje”. Zapomniałem dodać, że nawet jeżeli zima zwyczajnie przychodzi, a nie atakuje, też może być uciążliwa.

    Jeżeli zima tylko nadeszła, za czym stanowczo się opowiadam, to na pewno zaatakowali posłowie. Niestety, nie był to atak zdrowego rozsądku. 2 grudnia przegłosowali szkodliwą ustawę o parytetach. Zgodnie z nią na listach wyborczych przynajmniej 35 proc. kandydatów muszą stanowić kobiety. Ustawa przeszła głosami przede wszystkim SLD, PSL i PO.

    Spośród tej ostatniej partii zdrowy rozsądek i odwagę, by zagłosować przeciwko, zachowało 10 posłów, m.in. Jarosław Gowin oraz Andrzej Czuma. Ludowcy gremialnie, w sile 22 szabel, opowiedzieli się za nowym prawem. Podobnie jak liderka klubu PJN, Joanna Kluzik-Rostkowska. Pozostali członkowie PJN, z wyjątkiem Wojciecha Mojzesowicza, byli przeciw. Tak samo zachowali się cały klub PiS i niezrzeszony Ludwik Dorn.

    Przytaczam te nazwiska, by nie wrzucać wszystkich posłów do jednego worka. Najzabawniejszym argumentem za parytetami jest przekonanie, że kobiety w polityce złagodzą obyczaje. Kto tak mówi, nigdy nie słuchał dyskusji dwóch pań w telewizji. Swoją drogą ciekawe, jak z nowym przepisem poradziliby sobie hodowcy gołębi pocztowych, gdyby do rady gminy chcieli wystawić swoją listę. Jako żywo nie spotkałem do tej pory ani jednej hodowczyni tych pięknych ptaków.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół