• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Jestem z oazy. To widać!

    Wiesława Dąbrowska-Macura, sekretarz redakcji

    |

    GN 32/2009

    dodane 06.08.2009 19:33

    Popularny prezenter pogody w TVN Tomasz Zubilewicz, aktorka Jolanta Fraszyńska, europoseł Paweł Kowal, były minister Jerzy Polaczek, biznesmen Andrzej Raj, wydawca w TVN24 Artur Moczarski.

    Co ich łączy? Wszyscy w młodości byli członkami Ruchu Światło–Życie. I, jak twierdzą, oazowa formacja także dziś wpływa na ich życiowe decyzje i wybory oraz codzienną pracę. (Świadectwa kilku oazowiczów o znanych nazwiskach zebrał Jacek Dziedzina, str. 16–19). Szacuje się, że w ciągu 50 lat istnienia Ruchu Światło–Życie w letnich rekolekcjach uczestniczyło ponad 1,5 mln osób. W latach 80., czasach największej świetności Ruchu, przez oazę przewinęły się setki tysięcy młodych ludzi.

    Na letnie rekolekcje wyjeżdżało wówczas po 70 tys. osób rocznie. To olbrzymia armia ludzi uformowanych przez ruch oazowy. Dziś są oni u szczytu swoich zawodowych karier. Są biznesmenami, dziennikarzami, popularnymi aktorami, zasiadają w sejmowych ławach i europarlamencie... Kierują firmami, stanowią prawo, kształtują poglądy innych jako pracownicy mediów.

    Także trzon naszej redakcji stanowią oazowicze. Od nas, ludzi uformowanych przez Ruch Światło–Życie, zależy, czy to wszystko, co kryje się pod pojęciem „wartości chrześcijańskie”, będzie kształtowało nasze, polskie życie społeczne, publiczne, gospodarcze. Bo oazowiczem jest się przez całe życie. Nawet jeśli już nie jeździmy na letnie rekolekcje, ani nie uczestniczymy w codziennym życiu parafialnej wspólnoty oazowej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół