• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Zapraszam do lektury Gościa

    Leszek Śliwa, sekretarz redakcji

    |

    GN 18/2005

    dodane 04.05.2005 10:41

    Z adziwiające, jak trwałe bywają stereotypy. O kardynale Ratzingerze ktoś kiedyś powiedział, że jest konserwatystą. I chociaż wszyscy podkreślają, że obecny Papież był jednym z najbliższych współpracowników Jana Pawła II, etykietka „Panzerkardinal” wciąż bywa powtarzana.

    Mówią tak również ci, którzy nie nazwaliby nigdy konserwatystą Papieża Polaka. O kard. Ratzingerze zawsze też się mówiło, że jest surowy. Tymczasem w telewizji widzimy miłego człowieka o łagodnej twarzy, którego trudno byłoby nazwać surowym.

    Mówi się wreszcie, że nowy Papież nie ma charyzmy. Jan Paweł II ujmował wszystkich naturalnością, szczerością i dobrocią. Benedykt XVI swoją skromnością i podkreślaniem zasług poprzednika już podbił serca wielu ludzi. Charyzma papieża to nie to samo co charyzma polityka. Jestem pewien, że gdy przyjedzie do Polski, jego charyzma okaże się wystarczająca, by tłumy wiwatowały na jego cześć.

    Duża część numeru poświęcona jest Benedyktowi XVI. Zwracam uwagę na rozpoczynający się na stronie 24 artykuł o papieżu Benedykcie XV. Pierwszą reakcją wielu ludzi na wybór imienia obecnego Papieża było zaskoczenie. Myślę, że ten artykuł wyjaśnia, jak trafny i mądry był to wybór.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół