• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Zapraszam do lektury nowego numeru

    Sebastian Musioł, sekretarz redakcji

    |

    GN 14/2005

    dodane 05.04.2005 23:07

    Co człowiek jest zdolny uczynić drugiemu człowiekowi? A co Bóg jest gotów zrobić dla człowieka? Na jedno i drugie pytanie odpowiedź brzmi jednakowo: wszystko. Tylko jak bardzo różne jest to "wszystko”.

    W głowie się nie mieści bezmiar okrucieństwa, dokonywanego pod płaszczykiem praworządności. Podobno chodzi tu o ochronę praw jednostki. Tylko – której? Podobno to wyraz wierności, litości… – i czego jeszcze? Wstrząsająca – okładkowa – historia walki o życie Terri Schiavo mnoży pytania i wątpliwości. Czy jest coś, co powstrzyma człowieka przed niszczeniem samego siebie?

    Niepojmowalny jest też bezmiar Bożego Miłosierdzia. Bóg bowiem znalazł sposób na największe nawet zło. Niszcząc swe człowieczeństwo, stając się niekiedy wręcz bestią w ludzkim ciele, wielu zbrodniarzy zdawało się sięgać zła absolutnego. I właśnie okazane im miłosierdzie, także wielu innym – nie tak wielkim grzesznikom – pokazuje, co to naprawdę znaczy być człowiekiem.

    Łaska, dar – tłumaczą teologowie. Gdzie tu sprawiedliwość – kręcimy głowami. Katolicy ostatniej szansy doświadczyli miłosierdzia, które jest większe niż wszystko. Większe niż moje i Twoje wątpliwości.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół