Nowy numer 20/2018 Archiwum

Krótka historia świętości

Zaledwie po dwóch latach posługi kapłańskiej poniósł męczeńską śmierć. Zamordowany przez węgierskich komunistów o. János Brenner, cysters, został błogosławionym.

Kochali go wszyscy, zarówno dorośli, jak i młodzi. To jednak irytowało ówczesną władzę, chcącą mieć monopol na wychowanie, które było ateistyczne i antychrześcijańskie – mówił o ojcu Brennerze prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato, który w imieniu papieża Franciszka przewodniczył beatyfikacji zamordowanego w 1957 r. kapłana.

Dzisiaj wiemy, że za zbrodnią na 26-letnim duchownym stali komuniści. Kilkadziesiąt lat temu władza starała się jednak zrobić wszystko, żeby odsunąć od siebie odpowiedzialność za ten czyn. Kiedy János Brenner już nie żył, uparcie poszukiwano motywu morderstwa, zastanawiano się, komu młody kapłan mógłby zajść za skórę. Duchownego oskarżono m.in. o handel ludźmi, wskazywano także, że przyczyną zabójstwa mogła być zazdrość. Przed sądem odbywały się kolejne przesłuchania znajomych kapłana. Rządzący mieli nadzieję, że oczernią oni duszpasterza. Nikt nie był jednak w stanie powiedzieć o nim złego słowa, z zeznań wynikało coś zupełnie odwrotnego: kapłan był święty już za życia. Kiedy śledztwo zostało zakończone, jeden ze świadków z uśmiechem stwierdził: „Właśnie przeprowadzili proces kanonizacyjny Jánosa Brennera!”.

Zapowiedź męczeństwa

Dostępne jest 18% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł