Nowy numer 16/2018 Archiwum

Chodzi o poczucie sprawiedliwości

O istocie ustawy degradacyjnej i trudnościach z rozliczeniem komunizmu mówi prof. Jan Żaryn, senator, historyk.

Bogumił Łoziński: Głosował Pan za ustawą degradacyjną?

Prof. Jan Żaryn: Tak, oczywiście.

To decyzja prezydenta o jej zawetowaniu musiała Pana zmartwić?

Zmartwiła, gdyż uważam, że wartość tej ustawy w pewnym sensie polega na ściganiu się z poczuciem sprawiedliwości społecznej. Jako niepodległa Polska po 1990 r. zaniedbaliśmy to. Dekomunizacja czy sprawiedliwa lustracja nie nastąpiły. Dlatego dziś z jednej strony wprowadzamy ustawy pozytywne, dotyczące honorowania właściwych środowisk opozycji niepodległościowej i osób represjonowanych w latach 1956–1989, a z drugiej ustawę degradacyjną, pokazującą, że nie ma powodu, aby honorować tych, którzy służyli obcej sprawie. Równocześnie uważam, że prezydent, choć nie we wszystkim z nim się zgadzam, zwrócił uwagę na parę kwestii i niewątpliwie można się zastanawiać, czy nie nastąpiło pewnego rodzaju niechlujstwo legislacyjne. Ja sam wniosłem w Senacie trzy poprawki do tej ustawy i żadna nie uzyskała akceptacji większości.

Dostępne jest 10% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł
  • Jacek
    15.04.2018 15:26
    To podobnie jak u Gowina. Żaryn głosował za, ale się nie cieszył. Racje moralne, religijne etc. przemawiały przeciw, ale dobro Partii było ważniejsze.
    doceń 0