Nowy numer 20/2018 Archiwum

Tylko na tyle nas stać?

Mówili: „To trudna młodzież, będą emocje jak na derbach Śląska, nie opanujecie ich”. To podcinało skrzydła. Bóg odpowiedział. „To pokolenie, które nabyłem swą krwią”. I zrobił swoje.

Na hali chorzowskiego MORiS-u dwukrotnie zapadała cisza jak makiem zasiał. Można to sprawdzić, bo całość była rejestrowana. W czasie świadectwa Bęsia (opowiadał o spowiedzi w Medjugorie, która zmieniła jego życie) i w czasie modlitwy o uzdrowienie, i świadectw wzruszonych gimnazjalistów, którzy nie bali się wyjść przed szereg swych kumpli (ironia wisiała w powietrzu) i opowiedzieć o dotknięciu Boga. Wtedy naprawdę robiło się cicho. A przecież, jak ostrzegali nas „życzliwi”, to nie miało prawa się udać.

Przejście Pana. Te słowa najlepiej opisują to, co działo się w czasie drugiego dnia rekolekcji Impuls dla ponad 1,6 tysiąca chorzowskich gimnazjalistów. Byli z nami Rymcerze, Muode Koty, Michał Nikodem i Marcin Zieliński. Dla organizatorów był to czas próby, duchowej walki, gorących modlitw, ofiarnej służby setki wolontariuszy, którzy wzięli na dwa dni urlopy, i zawierzenia - Najwyższemu, czy przyzna się do tego dzieła i czy zamkniemy imprezę finansowo.

Bóg spełnił nasze marzenia. Przed rokiem pisałem: „Podszedł do mnie nieznajomy człowiek. Zapytał, czy nasza wspólnota będzie protestować przed Spodkiem w czasie Metalmanii. «Czy to wszystko, na co nas stać jako Kościół? – pomyślałem. – Na tupanie nogami, protestowanie, ciągłe odbijanie piłeczki?». «Nie – odparłem. – Nie lepiej wynająć Spodek dla młodych? Na rekolekcje?»".

Przeczytał to proboszcz ks. Emanuel Pietryga i… zaryzykował. Wynajął wielką halę MORiS-u dla chorzowskiej młodzieży. Pierwszego dnia kilka osób „z zewnątrz” mówiło: „To nie ma sensu, to bardzo trudna młodzież, będą emocje jak na derbach Śląska, nie opanujecie ich”. Przyznaję, to podcinało nam skrzydła. W czasie porannej modlitwy otrzymaliśmy jednak słowo: „To pokolenie, które nabyłem swą krwią” i stało się ono dla nas punktem wyjścia. „Ci młodzi – zdawał się szeptać Bóg – są jak synowie marnotrawni (mówił o tym ze sceny ks. Szymon Kiera). Zawsze mogą do Mnie wrócić. Są cenni, bo mój Syn, by ich wykupić, zapłacił swą krwią.”

„Ja siałem, Apollos podlewał, ale Bóg dawał wzrost”.

Panie, ziarno zostało zasiane, działaj!

 

Przeczytaj też tekst Gimnazjaliści z Chorzowa przyjęli Jezusa jako swojego Pana.

« 1 »
oceń artykuł
  • aaaa
    14.03.2018 22:37
    Zawsze się znajdą jakieś marudy.Jak cudownie, że komuś się chce organizować takie rzeczy zamiast siedzieć na kanapie i narzekać.
    doceń 13
  • SDM
    15.03.2018 06:27
    Pytaniem podstawowym jest zgodność z wiarą i dogmatami Kościoła Katolickiego. W wypadku opisanym powyżej, niestety bliżej do wspólnot zielonoświątkowych. I niestety to jest podstawowy problem charyzmatycznych rekolekcji. Faktycznie, niewiele z tego zostanie, a to co zostanie, będzie karykaturą zdrowej, opartej na tradycji i wierze Kościoła, religijności i duchowości.
  • Inka
    16.03.2018 09:35
    Nie no nie mogę czytać Pana felietonów zawsze ryczę :)
  • Gut
    18.03.2018 16:38
    Już sama - Wiara Autora w - To / w - Nich. To cała Dobra Nowina! ;-) 💘Matka, jak Pan Bóg, może kochać wszystkie swe dzieci, każde z osobna i każde najwięcej.
    💘Zofia Kossak
    doceń 2