Nowy numer 20/2018 Archiwum

Ogłoszono 70. niewytłumaczalne uzdrowienie w Lourdes

Dzisiaj, w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Lourdes i w XVI Światowy Dzień Chorego, biskup Beauvais, Noyon i Senlis we Francji bp Jacques Benoît-Gonnin poinformował o cudownym uzdrowieniu s. Bernadety Moriau. Jest to 70. uzdrowienie w Lourdes uznane za cudowne.

Siostra Bernadeta urodziła się 23 września 1939 r. w północnej Francji. W wieku 19 lat wstąpiła w Nantes do Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Oblatek Najświętszego Serca Jezusa. W 1965 r. została dyplomowaną pielęgniarką. Rok później zaczęła chorować. Po 4 zabiegach chirurgicznych nie było żadnej poprawy. W 1975 r. musiała przerwać pracę zawodową. Problemy z chodzeniem pogłębiły się w 1987 r.; od 1994 r. była leczona morfiną. Od 1999 r. nosiła gorset, a od 2005 r. miała unieruchomioną szyną nogę. Ostatecznie określono, że cierpiała na zespół objawów neurologicznych, związanych z uszkodzeniem rdzenia kręgowego - tzw. zespół ogona końskiego.

W lipcu 2008 roku wzięła udział z pielgrzymce diecezjalnej do Lourdes i otrzymała sakrament chorych. Wróciła do domu w gorszej formie z powodu trudów podróży.

11 lipca 2008 r., w porze procesji eucharystycznej w Lourdes, s. Bernadeta odprawiała godzinę adoracji w kaplicy swojej wspólnoty. Ok. 17.45 powrócił w jej wspomnieniach moment, który mocno przeżyła w Lourdes - chwila błogosławieństwa chorych Najświętszym Sakramentem.

W swojej kaplicy poczuła wtedy ciepło i rozluźnienie w całym ciele oraz przynaglenie, by zrzucić szynę i gorset. Zauważyła, że może ruszać nogą i nie odczuwa żadnego bólu. Tego dnia przerwała leczenie.

Po licznych badaniach medycznych, ekspertyzach i komisjach w latach 2009, 2013 i 2016 Biuro Orzeczeń Medycznych w Lourdes stwierdziło, 7 lipca 2016 r., że pod względem medycznym uzdrowienie jest niewytłumaczalne.

Oto fragment świadectwa s. Bernadety dotyczący jej duchowych przeżyć w Lourdes:

„Ta pielgrzymka była dla mnie źródłem łaski. W grocie odczułam tajemniczą obecność Maryi i małej Bernadetty. Przyjęłam sakrament pojednania oraz sakrament chorych, aby mieć siłę na dalszą drogę. W żadnym wypadku nie prosiłam o uzdrowienie, ale o nawrócenie serca i siłę kroczenia dalej drogą choroby. Podczas procesji eucharystycznej i błogosławieństwa chorych w bazylice św. Piusa X odczułam obecność Jezusa, który kroczy pośród nas”.

« 1 »

Zobacz także

  • nick
    12.02.2018 10:22
    Więcej uzdrowień jest od naszych rodzimych charyzmatyków, niż w Lourdes.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama