Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Szef MSZ Niemiec: Bierzemy na siebie pełną odpowiedzialność za Holokaust

Sigmar Gabriel zapewnił , że Polska może być pewna, iż Niemcy będą potępiać takie zafałszowania historii jak sformułowanie "polskie obozy koncentracyjne".

"Polska może być pewna, że jakakolwiek próba zafałszowania historii, jak w sfomułowaniu +polskie obozy koncentracyjne+, zostanie przez nas w sposób jasny i zdecydowany odrzucona" - napisał minister.

Gabriel odniósł się do dyskusji, jaką wywołała nowelizacja ustawy o IPN i podkreślił, że tylko "staranna ocena własnej historii może przynieść pojednanie".

Minister podkreślił, że "zobowiązaniem moralnym jego kraju" jest w sposób wyczerpujący przeanalizować własną historię, a zwłaszcza zbrodnie popełnione przez Niemców, również w Polsce. "Nie ma najmniejszej wątpliwości, jeśli chodzi o to, kto był odpowiedzialny za obozy koncentracyjne. To zorganizowane masowe morderstwo zostało popełnione przez nasz naród i nikogo innego. Jeśli byli pojedynczy kolaboranci, to oni nic tu nie zmieniają" - dodał Gabriel.

Zapewnił, że nigdy nie miał wątpliwości, iż "niemieckie obozy koncentracyjne nie znalazły się w Polsce przypadkiem", ponieważ Niemcy chcieli zniszczyć zarówno kulturę Polski, jak i doprowadzić do zagłady Żydów.

Gabriel podkreślił, że jest rzeczą konieczną, by ofiary Holokaustu mogły bez ograniczeń mówić o swych cierpieniach. Agencja EFE przypomina, że Izrael wyraża obawy, iż nowelizacja ustawy o IPN może ograniczyć swobodę wypowiedzi osób, które przeżyły Zagładę lub badaczy jej historii.

Jak komentuje EFE, oświadczenie Gabriela to zajęcie stanowiska w polemice, jaką wywołało przyjęcie przez polski parlament nowelizacji ustawy o IPN.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o IPN, którą poparł w czwartek Senat, każdy kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciw ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

Za działanie nieumyślnie sprawca podlegałby karze grzywny lub ograniczeniu wolności. Nie byłoby przestępstwem popełnienie tych czynów "w ramach działalności artystycznej lub naukowej". Nowy przepis ma się stosować do obywatela polskiego oraz cudzoziemca - "niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu". Śledztwo z urzędu wszczynałby prokurator IPN; wyrok podawano by do publicznej wiadomości.

Ustawa zakłada także możliwość wytaczania za takie sformułowania jak "polskie obozy śmierci" procesów cywilnych, m.in. przez organizacje pozarządowe i Instytut Pamięci Narodowej. Odszkodowanie lub zadośćuczynienie będą przysługiwać Skarbowi Państwa.

« 1 »

Zobacz także

Reklama

  • Anna Panna
    04.02.2018 02:14
    "Minister podkreślił, że "zobowiązaniem moralnym jego kraju" jest w sposób wyczerpujący przeanalizować własną historię, a zwłaszcza zbrodnie popełnione przez Niemców, również w Polsce." A co robili przez 70 lat???
    doceń 1
  • Scott
    04.02.2018 06:59
    Bo chyba o to chodzi. Polityka to walka o interesy. Tutaj Niemcy skontrastowany się z USA. Wyczekali do końca i się zaangażowali.
    doceń 2
  • Scott
    04.02.2018 07:40
    Co do przyjaciół to byłbym powściągliwy. ZDF to każdy pamięta jak wyglądają ich przeprosiny, stają okoniem od lat. A to stacja państwowa. Po prostu wyczekali na rozwój sytuacji i wzięli USA w klincz. Nie mniej, to jak narazie największy sukces wali o prawdę historyczną rządu PiS. Osiagneli coś o czym za poprzedników się nie śniło. I to wszystko przy skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniu części opozycji.
    doceń 3
  • bb
    04.02.2018 08:03
    Zobaczymy jak to będzie wyglądało w praktyce, co zrobi Niemiecki sąd i rząd po kolejnym opublikowaniu w niemieckich mediach "polskie obozy" Ja im nie wierzę za grosz. Czemu do tej pory nie ma przeprosin tak jak to nakazał uczynić Polski sąd? Gdzie jest Gabriel z tym swoim "odrzucamy" To co on mówi to jest tylko nic nie znaczący polityczny bełkot i niezdarne próby załagodzenia sytuacji, tylko czyny się liczą i wyciąganie konsekwencji wobec kłamców a tych czynów niestety brak.

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy