Nowy Numer 07/2018 Archiwum

NIE-zwykły bank

Czym zajmuje się Narodowy Bank Polski i co go odróżnia od innych banków.

Na rynku bankowym spośród wielu działających w Polsce banków jeden zdecydowanie się wyróżnia. To Narodowy Bank Polski, który nie jest bankiem takim jak inne. Został powołany do życia w 1945 r. jako spadkobierca i kontynuator przedwojennego Banku Polskiego SA. Pierwotnie pełnił rolę monopolisty, nie tylko w dziedzinie emisji pieniądza, ale też gromadzenia oszczędności i udzielania kredytów. Po przemianach politycznych przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku funkcje NBP są ograniczone do zadań tradycyjnego banku centralnego. Oznacza to, że nie jest bankiem komercyjnym, w którym Kowalski może złożyć depozyt lub zaciągnąć kredyt. Czym więc zajmuje się ten bank? Do jego podstawowych zadań należą: emisja pieniądza gotówkowego, utrzymanie stabilności cen oraz pełnienie funkcji banku banków. Co to oznacza w praktyce?

Szczególną rolą NBP jest emisja pieniądza gotówkowego. NBP odpowiada za wprowadzanie do obiegu nowych banknotów i monet oraz kontroluje ilość polskich pieniędzy w obrocie. Tylko NBP ma prawo do emisji gotówki, która jest prawnym środkiem płatniczym na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. Żadna inna instytucja nie może tego robić.

Narodowy Bank Polski emituje banknoty i monety – zarówno te znajdujące się w powszechnym obiegu, jak i kolekcjonerskie. To właśnie ten bank decyduje o wprowadzeniu do użytku nowego znaku pieniężnego (czyli np. banknotu o określonym nominale i wzorze), ale też o wycofaniu z obiegu znaku już funkcjonującego.

Strażnik stabilności złotego i cen

Z pieniędzmi i towarami jest trochę podobnie – ich wartość w znacznej mierze zależy od podaży i popytu. Kiedy np. na rynku dostępnych jest więcej jabłek niż wynosi zapotrzebowanie konsumentów, wtedy cena tego owocu spada, bo podaż jest większa niż popyt. Jeśli jednak np. majowe przymrozki doprowadzą do tego, że owoców w danym sezonie na rynek trafi o połowę mniej, niż chcieliby kupić klienci, wtedy ceny jabłek poszybują do góry.

Z walutami jest podobnie, choć nie tak samo. Od 2000 r. kurs złotego względem innych walut jest płynny, a to znaczy, że nie podlega odgórnym ograniczeniom i może zmieniać się z dnia na dzień. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że złoty podlega również prawu podaży i popytu. Kiedy rośnie ilość chętnych do zakupienia polskiej waluty, wtedy jej cena względem obcych walut wzrasta. I odwrotnie. Takie zmiany kursu mają znaczenie dla każdego z nas, bo od kursu złotego zależą m.in. ceny produktów sprowadzanych z zagranicy oraz towarów wytwarzanych w kraju, z surowców lub półproduktów zagranicznego pochodzenia. Wraz ze zmianą kursu złotego zmienia się również wartość naszych oszczędności w odniesieniu do innych walut, a także złotowa wartość zobowiązań, np. kredytów walutowych.

Częste i radykalne zmiany kursu walutowego, w tym zwłaszcza tendencja do deprecjacji waluty, podważają zaufanie do krajowego pieniądza, na którym spoczywa jego wartość. Dlatego bank centralny musi prowadzić taką politykę, by kurs walutowy nie podlegał trwałej deprecjacji wobec innych walut.

Problem stabilności krajowego pieniądza nie dotyczy tylko osób planujących wymianę złotych na waluty obce, ale nas wszystkich. Dlaczego? Gdyż w sytuacji rosnących cen euro czy dolara każdy z nas odczuje w końcu te zmiany w cenach produktów. Na przykład więcej płacąc za egzotyczne owoce, produkowaną poza Polską elektronikę, samochody czy odzież, ale też za benzynę, co z kolei przełoży się na ceny transportu i w konsekwencji wzrost cen praktycznie wszystkich towarów. Takie zjawisko wzrostu cen nazywamy inflacją. Niestabilny kurs złotego zniechęciłby również do inwestowania w Polsce zagranicznych przedsiębiorców. Kiedy złoty szybko traci na wartości, biedniejemy – towary stają się droższe i za tyle samo pieniędzy możemy kupić mniej towarów.

« 1 2 »
oceń artykuł
  • ignacy26
    06.02.2018 16:07
    Artykuł b. ciekawy, informacja bardzo przydatne dla osób interesujących się ekonomią.
    doceń 2