• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Neutralność państwa nie może oznaczać ateizmu

    KAI

    dodane 14.01.2018 16:37

    Kontrowersyjna ustawa o neutralności światopoglądowej państwa stanowi szczególne wyzwanie na 2018 rok dla Kościołów – uważa arcybiskup Berlina Heiner Koch.

    W dyskusji wokół tego dokumentu Kościoły muszą naciskać, aby neutralność państwa w sprawach religijnych i światopoglądowych nie była rozumiana przede wszystkim jako preferowanie ateistycznego poglądu na świat – powiedział hierarcha 11 stycznia podczas noworocznego przyjęcia w archidiecezji berlińskiej. 

    W związku z tym, że chrześcijanie stanowią coraz mniejszy odsetek mieszkańców miasta, arcybiskup ostrzegł przed ich ucieczką w „świat wyjątków”. Zaapelował, aby bardziej angażowali się oni w politykę i przekonywał, że we wzajemnych stosunkach, a także w kontaktach z innymi, powinni wyróżniać się otwartością i okazywaniem szacunku dla każdego człowieka. Nabożeństwa powinny być uroczyste, a domy parafialne „gościnne”. Rosnąca liczba ludzi nieochrzczonych musi nas zmienić – zauważył mówca.

    Ustawa o neutralności Berlina przewiduje, że określone grupy urzędników państwowych nie mogą nosić ozdób ani strojów, które świadczyłyby o ich przynależności religijnej lub politycznej. W tej kwestii czerwono-zielony Senat stolicy Niemiec nie ma jednolitego zdania. Socjaliści z SPD usilnie bronią ustawy z 2005 roku, wskazując na szczególne wymaganie neutralności państwowej w wieloreligijnej metropolii. Partia lewicy oraz Zieloni są za rewizją ustawy, za czym również opowiadają się Kościoły.

    W ostatnich miesiącach wielokrotnie dochodziło do sporów prawnych wokół zakazu noszenia chust przez nauczycielki muzułmanki. Wiele dyskusji wzbudziła pod koniec ub, roku decyzja stołecznej szkoły katolickiej św. Piotra Kanizjusza o zatrudnieniu jako nauczycielki gimnazjalnej muzułmanki noszącej chustę. Berlińscy Zieloni na zjeździe tej partii na początku grudnia jednogłośnie opowiedzieli się za zniesieniem obowiązującej obecnie ustawy o neutralności.

    Według najnowszych statystyk tylko co czwarty Berlińczyk jest chrześcijaninem – 16 proc. stanowią ewangelicy, a 9 – katolicy. Od 2007 liczba członków Kościołów ewangelickich Berlina-Brandenburgii i Górnych Łużyc zmniejszyła się w stolicy Niemiec o sto tysięcy i wynosi obecnie 580 tysięcy. Natomiast w tym samym czasie liczba członków Archidiecezji Berlina zwiększyła się o 13 tys. i wynosi 331 tys. wiernych. Powodem tego wzrostu jest przede wszystkim napływ migrantów.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • gut
      14.01.2018 18:27
      Dopóki istnieją ateiści, Bóg ma szansę, że będzie wspominany.
      Hans Kasper
    • (wujek) Olek
      15.01.2018 08:36
      Ateiści bez Boga nie mają tożsamości, a pogarda świeckich (bezbożnych) państw dowolnego prawa do "religii" manifestuje się w uznaniu "Church of Satan" i ""Kościoła latającego potwora Spaghetti" jako "kościołów". Dla nich religia to brak rozsądku i dowolność, a tak nie jest, jest odwrotnie, brak Boga to dowolność. Jak widać, po owocach ich poznacie.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół