Nowy numer 21/2018 Archiwum

Włochy: 6 milionów aborcji w 40 lat

W roku 2016 dokonano we Włoszech niespełna 85 tysięcy "zabiegów" przerwania ciąży. Jest to najniższy wskaźnik od 40 lat, to znaczy od czasu, gdy w maju 1978 zalegalizowano w tym kraju tego rodzaju praktyki.

W ciągu tego 40-lecia odnotowano oficjalnie 5 814 635 aborcji, to znaczy prawie sześciu milionom istot odmówiono prawa do życia. Te i szereg innych danych przytoczył dziennik włoskich biskupów "Avvenire".

Przypominając o tej smutnej rocznicy, gazeta przeanalizowała doroczny raport przedstawiony w Parlamencie przez Ministerstwo Zdrowia. Najświeższe zawarte w nim dane dotyczą roku 2016 i mówią o niespełna 85 tysiącach "zabiegów". „84926 aborcji to niewiele w porównaniu z sytuacją sprzed pięciu czy dziesięciu lat, nie mówiąc już o tym, że rekordowy był pod tym względem rok 1983 (pięć lat po wejściu w życie ustawy), gdy dokonano 233 976 aborcji" - przyznał dziennik. Zaraz jednak podkreślił, że „każda z tych liczb, każde życie życie, z którego świadomie zrezygnowano w przypływie rozpaczy lub z banalnego powodu, przemawia do sumienia wszystkich, do całego społeczeństwa, bez rozróżnienia w opinii o prawie do życia lub jego odmowie i musimy wysłuchać wszystkiego, co może nam powiedzieć".

Pismo zwróciło uwagę, że tych 21 tysięcy "zabiegów" mniej [w 2016] "nie przekształciło się w tyle samo noworodków: kraj, który widzi, jak wysycha morze aborcji, jest jednocześnie świadkiem wysychania przyrostu naturalnego, wyrażającego się tym, że w ciągu tych samych trzech lat nie urodziło się 30 tysięcy dzieci”.

„Avvenire” nie wyklucza, że spadek liczby aborcji oznacza „rosnące usiekanie się do chemicznych metod zatrzymania ciąży, które podwoiło się w ciągu pięciu lat, pokazując, jak toruje sobie drogę idea, że aborcję można zdematerializować, powierzyć samotności kobiet, uczynić niewidzialną: jedna pastylka i już”.

Zdecydowana większość włoskich mediów z raportu ministerstwa zdrowia dla parlamentu zaczerpnęła i nagłośniła wiadomość, że aż 71 proc. włoskich ginekologów podpisało klauzulę sumienia i nie dokonuje aborcji. Liczba ta rośnie z roku na rok, bo w 2005 wynosiła 58,7 procent, a w 2003 już siedemdziesiąt.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Tobi
    13.01.2018 19:59
    Dzieci poczęte usiekane chemią w wojnie, które wydała im cywilizacja śmierci.
  • TomaszL
    13.01.2018 20:24
    Dramat aborcji, dramat dzieci abortowanych ale i dramat kobiet dokonujących aborcje. No i wielka odpowiedzialność ojców którzy zgodzili się (choćby milcząco) na aborcje swojego dziecka.
    doceń 2
  • Lux
    13.01.2018 22:00
    Nie chcieli 6 milionów swoich dzieci, teraz mają miliony islamistów. Wkrótce pewnie islamiści przejmą nad nimi kontrolę i zrobią co będą chcieli i staną się wykonawcą gniewu Bożego (Księga Habakuka). To kara za grzech. Papież Franciszek "wielki obrońca uciśnionych, najsłabszych i wykluczonych" razem z naszymi biskupami niech raczej specjalne Msze sw. organizują za te bezimienne, nie mające głosu ofiary i ich zabójców (także polityków) bo wisi nad nimi piekło, a nie za sztucznie wykreowanych fałszywych uchodźców.
    doceń 1
  • bjs
    14.01.2018 00:06
    Chciałem też dodać jako kontynuacje artykułu, że w dniu dzisiejszym Papieskim Orderem Świętego Grzegorza Wielkiego została uhonorowana Lilianne Ploumen, inicjatorka funduszu wspierającego zabijanie dzieci nienarodzonych, oraz aktywistka na rzecz ruchu LGBT. Ale takich informacji raczej nie uświadczysz na tym portalu. Droga redakcjo, wątpię żeby Panu Bogu podobała się polityczna poprawność.
    doceń 2

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama