Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Sumienie ruszyło

Głosowanie za zabijaniem dzieci nienarodzonych z 2-miesięcznym maleństwem na ręku nie jest łatwe.

To się tylko łatwo mówi: usunięcie ciąży, zabieg, płód. Tak naprawdę chodzi o śmierć, zabójstwo, dziecko. Dlatego nie dziwi mnie, że nawet w lewicowo-liberalnej Nowoczesnej znaleźli się posłowie, którzy wykonali uniki, byle tylko nie głosować za prawem, umożliwiającym zabijanie dzieci nienarodzonych.

Przykład: poseł Kornelia Wróblewska. Nie głosowała. Nie wiem, dlaczego. Ale wiem, że pani poseł mówiła, że (nie)zagłosowała zgodnie ze swym sumieniem, a dwa dni wcześniej pojawiła się w Sejmie z dwumiesięczną córeczką. Pewnie, że człowiek potrafi zagłuszyć w sobie głos sumienia. Ale głosowanie za zabijaniem dzieci nienarodzonych z takim maleństwem na ręku nie jest łatwe. Trudno jest przestrzegać Dekalogu. Ale jeszcze trudniej jest żyć, łamiąc Go w ciężki sposób.

Poseł Kornelia Wróblewska z córeczką w chuście oraz szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer   Poseł Kornelia Wróblewska z córeczką w chuście oraz szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer Facebook Dyscyplinę partyjną w sprawie aborcji złamało troje posłów PO. To także mnie nie dziwi. Mieliby się się bardziej bać Grzegorza Schetyny niż własnego sumienia?

W sensie politycznym lewicowa opozycja przypomina dziś nieporadnego żuczka, który leży na plecach - jest bezradna, nawet śmieszna. Jak mówi Psalm 57,  "dół wykopali: sami wpadli do niego". Jednak przynajmniej część przedstawicieli tego obozu politycznego postanowiła kierować się zdrowym odruchem sumienia. I im, i nam wszystkim wyjdzie to w sumie na dobre.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

  • jan
    12.01.2018 11:06
    Może coś o głosowaniu 58 posłów PiS (w tym Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz, Krystyna Pawłowicz i Ryszard Terlecki).
  • Gość
    12.01.2018 12:31
    Ucieszyłam się gdy przeczytałam że p. Joanna Fabisiak zagłosowała " przeciw" -właśnie ją wylosowałam do omodlenia - modlitwa działa
    doceń 2
  • Andzelm
    12.01.2018 12:31
    Autor powołując się na "sumienie" wykazał brak swej wiedzy na temat anatomii człowieka. Chcąc wykazać komuś jego "sumienie" konieczne jest wykazanie faktycznego ułożenia tego organu w ciele człowieka. Jeżeli tego autor nie robi można felieton uznać za kłamstwo, blamaż autora.
    doceń 1
  • Dobrze wiesz Andzelmie
    12.01.2018 13:53
    Że wyraz "sumienie" używany jest w setkach tysięcy tekstów dziennikarskich, w filmach, dziełach literackich i filozoficznych, więc swoim epokowym odkryciem sprawiłeś nie lada kłopot całemu światu. A co z takimi słowami jak np. "nadzieja, wiara, miłość"? Anatomicznie to ostatnie dałoby się chyba umieścić w sercu ew. znacznie poniżej ? Natomiast "wiarę" i "nadzieję", i może przy okazji "sumienie" można by ulokować w mózgu człowieka? W przeciwnym razie, jak wynika z Twojego wpisu, bez "koniecznego wykazania faktycznego ułożenia" takich organów jak "sumienie" (albo jak wiara" czy "nadzieja") w ciele człowieka - ludzkość skazana jest na kłamstwo i blamaż. A czy nie można temu jakoś zaradzić, Andzelmie?

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy