Nowy numer 17/2018 Archiwum

Megakarambol w Łodzi

24 samochody zderzyły się w pobliżu dworca Łódź Fabryczna w czwartek rano. Wśród pojazdów, które uczestniczyły w wypadku, był m.in. autobus MPK, radiowóz policji i samochód nadzoru ruchu MPK. Nikomu nic się nie stało.

Jak powiedziała PAP Marzanna Boratyńska z łódzkiej drogówki przyczyną karambolu, do którego doszło na al. Rodziny Scheiblerów przy al. Rodziny Grohmanów, były bardzo trudne warunki, jakie panowały na drodze. "Jezdnia była jak lodowisko" - mówiła.

Z powodu gołoledzi na ulicach miasta rano panowały niezwykle trudne warunki do jazdy samochodem i poruszania się pieszo. Według policji doszło do ponad 40 kolizji, autobusy mogą kursować z opóźnieniem.

Jak informuje magistrat, po marznących opadach rozpoczęło się posypywanie i odladzanie dróg w mieście. Zlecono również odladzanie chodników, dróg rowerowych i przystanków komunikacji miejskiej. Na drogi wyjechało 95 pługosolarek.

« 1 »

Zobacz także

  • Krzysiek
    11.01.2018 12:32
    >>Na drogi wyjechało 95 pługosolarek.<<
    Po przyjściu pracownika do pracy na 6:00 lub 7:00, odprawie itd. itp.
    No i oczywiście po karambolu.
    KIEDY nadejdzie czas, że Kierownicy MPK będą ZAWODOWO oglądali prognozę pogody i podejmowali decyzję, że o 2:00 w nocy uruchamiają wyjazd pługów itp.
    Jeżdżący służbowo doskonale WIEDZĄ, jakiej pogody jutro się na danej trasie spodziewać.
    Drogowcy - jak zobaczą gołoledź, to dopiero działają.
    doceń 3
  • pl
    11.01.2018 12:47
    według rzecznik prasowej drogówki jak policja bierze udział w zderzeniu to winna pogoda! a dlaczego nie dostosowanie jazdy do warunków??
    doceń 2
  • zabijanie na drogach
    11.01.2018 20:29
    Ten rodzaj zabijania jest w Polsce jak najbardziej dopuszczalny i niemal bezkarny.
    doceń 0

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama