• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Napastnik ze slumsów

    Krzysztof Błażyca

    |

    GN 2/2018

    dodane 11.01.2018 00:00

    W polityce jak w futbolu – wielu biega za piłką, ale król jest jeden. Na boisku George Weah reprezentował Liberię 60 razy. 27 grudnia wygrał wybory prezydenckie w kraju, dla którego wcześniej zdobył 22 bramki.

    Weah został 25. prezydentem Liberii, zdobywając 61 procent głosów w drugiej turze. W pierwszej startowało ponad dwudziestu kandydatów. W dogrywce rywalem byłego piłkarza był już tylko dotychczasowy wiceprezydent, baptystyczny diakon, 74-letni Joseph Boakai.

    Polityczna odyseja Weaha, uważanego za najlepszego w historii piłkarza Afryki i jednego z najlepszych na świecie (w 1995 r. zdobył Złotą Piłkę), trwa od 15 lat. Po raz pierwszy startował do fotela prezydenckiego w październiku 2005 r. Sformował wtedy własną partię – Kongres dla Demokratycznej Zmiany. Był o krok od zwycięstwa, ale pokonała go Ellen Johnson-Sirleaf, zostając pierwszą kobietą prezydentem w historii krajów Afryki. W 2011 r. przyznano jej Pokojową Nagrodę Nobla. Swój urząd sprawowała przez dwie kadencje.

    Dostępne jest 11% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół