• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Obudzić Samuela!

    ks. Robert Skrzypczak

    |

    GN 2/2018

    dodane 14.01.2018 00:00

    Gdy Mojżesz zastanawiał się, w jaki sposób narody świata dowiedzą się, że Bóg rzeczywiście przebaczył Żydom, Pan postanowił: „Niech synowie Izraela zbudują Mi świątynię”.

    Miała być ona odtąd miejscem doznawanej od Boga przebaczającej miłości. Dziś można powiedzieć, że owym przybytkiem i Arką Przymierza jest ludzkie serce. Tam Bóg chce dokonać ostatecznej rozprawy z naszym grzechem i niewiernością i uczyć nas obcowania ze sobą. Jednakże jak uczynić serce człowieka mieszkaniem Boga, przemienić je w miejsce dialogu z Nim? Jak się okazuje, nie jest to łatwe. Samuel, mimo że przebywa w samym centrum Bożego obdarowania, śpi. Mało tego, należy do pokolenia, które dawno utraciło żywy kontakt z Bogiem. Wiara zmieniła się w religijność. Nikt już nie wie, co to znaczy wsłuchiwać się w słowo Boga i rozmawiać z Nim. Wszyscy posnęli w religijnym letargu. Nikt nie potrafił nauczyć Samuela rozpoznawania znaków Bożej obecności. Wielu dzisiejszych Samuelów, zmuszonych do wzrastania w obojętności na sprawy Boże, gdy odczuwa wezwanie z Jego strony, szuka odpowiedzi w ludziach. Inni zaś, jak stary kapłan Heli, sami przywykli do duchowej drzemki, zachęcają Samuela do tego, by „wrócił i położył się spać”. Rośnie pokolenie młodych ludzi, których nikt nie nauczył ani kunsztu modlitwy, ani sztuki walki duchowej. I nie przeszkadza nam, że przyjęliśmy za cel dążeń ideał, który może się sprawdzić jedynie na cmentarzu: długi słodki sen oraz święty spokój.

    Dialog z Bogiem budzi i nasyca życiem. Potrzeba jednak trzeźwego mędrca, jakim okazuje się Heli, który zagubionemu Samuelowi powie: „Gdyby ktoś cię wołał, powiedz: »Mów, Panie, bo sługa Twój słucha«”. Tak rodzą się chrześcijanie i tak powstają wśród nich prorocy. Wszystko zaczyna się od gotowości wyjścia poza siebie, czyli wyrwania się z duchowej drzemki. Od ciekawości tego, co Bóg ma do powiedzenia. Naprawa Kościoła nie weźmie się z udanych projektów społecznych czy gromkich manifestacji religijnych, ale od Samuelowej postawy: „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Megi
      14.01.2018 15:32
      Jak zwykle MĄDRE i piękne słowa...Bóg zapłać
    • gość
      15.01.2018 13:34
      arka przymierza znajduje się w Etiopii nie w Palestynie, tam też jest biblijna Judea oraz miała miejsce historia z Heilim oraz Samulem Izraelitą był dopiero Mojżesz, w Palestynie zapożyczyli tylko podobne nazwy, świątynie w Jerozolimie zbudował Herod Antypas w początkach naszej ery, więc też nie o niej jest w Bibilii, nigdy też nie znajdowała się tam Arka, jak się spędzą żywot na nauczaniu biblistyki warto wiedzieć
    • Jarosław_Dobrowolski
      16.01.2018 18:56
      Bardzo wartościowe rozważanie. Warto do niego regularnie powracać. Dziękuję!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość
      przewiń w dół