Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Szaleństwo sekularyzmu

Dzieci ewakuowano z kina, by nie mogły obejrzeć „Pierwszej gwiazdki”.

Ta historia wydaje się absurdalna, ale wydarzyła się naprawdę. 13 grudnia grupa 83 uczniów szkoły podstawowej w Langon, miasteczku leżącym pomiędzy Bordeaux a Agen, wybrała się do lokalnego kina na zamówioną przez szkołę projekcję znakomitej filmowej animacji „Pierwsza gwiazdka” (recenzja w GN nr 51/2017). Po kilku minutach projekcji nauczyciele opiekujący się grupą zażądali  przerwania seansu i ewakuowali się wraz z dziećmi do szkoły.

Czy może operator pomylił filmy i puścił jakiś nieodpowiedni dla dzieci? Nie. Okazało się, że - zdaniem nauczycieli - „Pierwsza gwiazdka” narusza fundamenty francuskiego państwa, jakim jest oddzielenie religii od państwa. I stoi w sprzeczności z wartościami, jakie powinna przekazywać dzieciom świecka szkoła. Bo okazało się, że bohaterami animacji były, jak to często się zdarza w tego rodzaju produkcjach, zwierzęta, tyle, że z ich perspektywy oglądamy na ekranie historię narodzin Chrystusa. A to przecież czysta religijna propaganda.

Kierownik kina zwrócił szkole pieniądze za bilety, a nauczyciele przeprosili za wybór filmu, wyjaśniając, że nie sprawdzili wcześniej, czego tak naprawdę dotyczy filmowa opowieść.

Podziwiać należy błyskawiczną reakcję grona pedagogicznego francuskiej szkoły państwowej, które dało stanowczy odpór groźnym dla fundamentów państwa religijnym treściom  zawartym w filmie.

Jak na razie laickie państwo nie zabrania wyświetlania filmów z wątkami religijnymi w kinach, ale to również może ulec zmianie i będzie je można wyświetlać tylko w kościołach czy salkach katechetycznych. W Polsce już to kiedyś przerabialiśmy.

« 1 »
oceń artykuł
  • Gość
    09.01.2018 11:17
    Niestety takie są skutki odejścia Zachodniej Europy od jedynego i prawdziwego Boga. Oby jeszcze opamiętali się albo pierwszą ofiarą przyszłego społeczeństwa muzułmańskiego będą właśnie ateiści czyli współcześni poganie wierzący w materialnych bożków.
    doceń 9
  • wujek_Olek
    10.01.2018 11:41
    Świeckie państwa dowolnego prawa to żaden postęp, a upadek cywilizacyjny. W Europie relatywizm i dowolność zaczęły sie z "reformacją" i rozkwitły w pełni z rewolucją francuską markiza de Sade. To, czego nas o tym uczą, jest propagandą i szczuciem w stylu "O tolerancji" pana Voltaire. Świeckość zastąpiła zaufanie w rozsądnego i dobrego Boga głęboką "wiarą" w dowolne "naukowe" zabobony.
    doceń 10
  • gosc
    10.01.2018 22:07
    Gratuluję czujności redaktorowi GN. Żadne marginalne wydarzenie z głębokiej francuskiej prowincji nie umknie jego uwadze i zostanie przedstawione jako symbol polityki tego kraju. Czujność redaktora Kabiesza porównywalna z czujnością francuskich nauczycieli państwowej szkoły.
    doceń 17
  • Andrzej
    11.01.2018 13:03
    We Francji na rozpoczęcie roku szkolnego katecheci nie mogą przyjść i powiedzieć uczniom na terenie szkoły, kiedy będą się odbywać zajęcia z religii.