• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Świeckim okiem

    Jolanta Szeja

    |

    GN 1/2018

    dodane 07.01.2018 00:00

    „Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – mówi Pan”. Iz 55,8

    Często w modlitwie idę pod prąd i proszę Jezusa, by Jego myśli przenikały moje myślenie, a Jego drogi stawały się moimi. Nie chcę być jak ślepiec, który błąka się w życiu po omacku. Iść Jego drogą znaczy całym sercem Go miłować również w chwilach prób i doświadczeń. Podążać za Nim to także towarzyszyć Mu w drodze krzyżowej w nadziei, że Jego miłość nie została pokonana, ale że staje się dla mnie miłością wieczną. Myśli Boga najpełniej odnajduję w Ewangelii, która jest szlakiem każdego działania, która otwiera mnie na drugiego człowieka. Czy dziś potrafimy szukać Pana w naszej rzeczywistości? A może Chrystus zostaje po prostu odsunięty na bok, poza obszar naszego życia? Czy dostrzegamy Go w każdym biednym, samotnym, poranionym przez innych człowieku? Stawiam sobie takie pytania jako wolontariuszka, ale także pytam o to jako chrześcijanka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość
      przewiń w dół