• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Kto z kim przestaje

    Marcin Jakimowicz Marcin Jakimowicz

    dodane 28.12.2017 09:40

    Chcecie znać sekret udanej ewangelizacji i działania w Jego mocy?

    Skąd czerpał siłę? Skąd wiedział co odpowiadać? Jak reagować widząc śmiertelnie chorych czy zwłoki młodzieńca z Nain lub córki Jaira? Przyszedł przecież na ziemię jako człowiek.

    Spędzał całe noce na rozmowie z Ojcem. Nasiąkał Jego obecnością. Był z Nim nieustannie on line.

    „Im więcej dajesz się Bogu, tym więcej daje się On tobie” – pisała bł. Elżbieta od Trójcy Świętej, a kilka wieków wcześniej inna wielka karmelitanka usłyszała od samego Jezusa: „Zajmij się mną, a ja zajmę się tobą”.

    Kto z kim przestaje i tak dalej…

    Wiele osób pyta mnie o skuteczność głoszenia słowa przez Marcina Zielińskiego (jest nieustannie w drodze, a jego konferencji i świadectw wysłuchały już tłumy, które trudno policzyć). Zaczęło się (jak zwykle) niewinnie. Od pokoju. Izdebki. I zamkniętych drzwi.

    W czasie wakacji cała rodzinka ruszała na plaże. Tylko Marcin zostawał w pensjonacie… – W 2009 roku pojechaliśmy z rodziną do Karwieńskich Błot. To było dwa lata po moim nawróceniu. Miałem wtedy nieprawdopodobny głód obecności Boga. Żywe pragnienie, by wszędzie, gdzie będę spacerował Bóg dotykał ludzi – opowiadał mi po latach – Postanowiłem sobie, że każdego dnia zarezerwuję sporo czasu na modlitwę i zanim ruszę nad morze, spędzę czas z Bogiem. Cieszyłem się, że rodzinka szła na plażę, bo w pokoju było więcej spokoju. Zostawałem sam. Czytałem Słowo Boże, puszczałem pieśni chwały, uwielbiałem Boga. Przez półtorej godziny. Płonąłem. Pamiętam że miałem nieprawdopodobną tęsknotę w sercu. „Boże – wołałem – chcę żebyś mnie używał, uzdrawiał przeze mnie innych, oddaję się Tobie do dyspozycji”. Modliłem się nad ludźmi i … nie wdziałem żadnych owoców. Nic się nie działo. To rodziło frustracje. Ale nie zmieniłem tematu. Zostawałem w pokoju i przesiąkałem Bożą obecnością.

    Zanim Mojżesz przez 40 lat wyprowadzał Izraela z Egiptu, Bóg jego samego musiał wyprowadzić z ziemi faraonów. Po zabójstwie Egipcjanina Mojżesz zwiał na pustynię.

    Nie możesz wprowadzić ludzi do miejsca, w którym nie byłeś.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • abc
      30.12.2017 11:08
      Marcin Z to przykład postawy, każdy ma swoje powołanie, On akurat odpowiedział, i to widać po owocach.
    • Obed
      30.12.2017 14:10
      Kto z kim przestaje ... Tak, to prawda. A jednocześnie jest przykład Judasza, który przestawał z Jezusem, jest przykład mój, który przestaje, a jakim marnym jestem człowiekiem. Wczoraj usłyszałem: "Po tym zaś poznajemy, że znamy Jezusa, jeżeli zachowujemy Jego przykazania. Kto mówi: Znam Go, a nie zachowuje Jego przykazań, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy. Kto zaś zachowuje Jego naukę, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała. Po tym właśnie poznajemy, że jesteśmy w Nim". Panie, ulituj się nade mną, ulituj się nad nami! Panie, przyjdź, Maranatha!
    • gOŚĆ12
      31.12.2017 20:15
      Szanowny Panie Redaktorze . #1: Dlaczego ma mnie interesować "skuteczność głoszenia słowa przez Marcina Zielińskiego" zafascynowanego zielonoświątkowymi herezjami zboru Bethel i Billa Johnsnona? #2 Skuteczność głoszenia jakiego "słowa"? "Słowa" katolickiego czy zielonoświątkowo-charyzmatycznego (bo to nie to samo)?
    • reader
      03.01.2018 09:50
      Stanowisko autora jest typowe dla ruchów pantakostalnych. Wszystkim tkwiącym w takich ruchach, jak i innym, polecam krytyczną analizę teologiczną tego zjawiska: https://gloria.tv/article/rvqcBQjQzaVv4VyTF7fDYCxq1
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół