Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Niskie loty

„Na skrzydłach orłów” uzupełnia biografię Erica Liddella, bohatera „Rydwanów ognia”. Liddel biegał jak na skrzydłach, reżyserowi ich zabrakło.

Film opowiada o życiu Liddella po zakończeniu kariery sportowej. Niestety nie powtórzy sukcesu filmu Hudsona. A przecież biografia bohatera mogła być inspiracją do nakręcenia dobrego filmu.

Chciał zostać, podobnie jak rodzice, misjonarzem, a jednocześnie jego pasją stał się sport. W latach 20. należał do czołówki brytyjskich sprinterów, próbował również swych sił na średnich dystansach, nic więc dziwnego, że znalazł się w brytyjskiej ekipie na Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w 1924 roku. Odmówił jednak startu w biegu na 100 m, bo nie pozwalały mu na to jego religijne przekonania, co spotkało się z wrogim przyjęciem ze strony kibiców i sportowych oficjeli. Liddel uważał, że niedziela powinna być dniem poświęconym Bogu i dniem odpoczynku. Postanowił startować na 400 m i odniósł swój największy sportowy sukces. W 1925 roku rzucił sport i, podobne jak rodzice, poświęcił się pracy misjonarskiej w Chinach. To zawsze było najważniejszym celem jego życia. W 1943 roku Japończycy internowali wszystkich obcokrajowców, a następnie osadzili ich w obozie Weihsien. Liddel zmarł kilka miesięcy przed wyzwoleniem obozu.

W „Na skrzydłach orłów” historię Liddella poznajemy z opowieści jego przyjaciela, z którym przeżywali dramatyczne chwile w czasie japońskiej okupacji Chin. W filmie dramatyzmu zabrakło, chociaż reżyser na siłę próbuje ożywić akcję szpikując akcję wątkami fikcyjnymi. „Rydwany ognia” też nie były przecież wierną rekonstrukcją losów bohaterów, jednak Shin poszedł tu za daleko. Obsadzony w głównej roli znany brytyjski aktor Joseph Fiennes robi co może, ale i on nie jest w stanie filmu uratować. Reżyser po prostu nie znalazł klucza do przedstawienia interesującej przecież postaci. Jeżeli warto film zobaczyć to tylko ze względu na niezwykłą biografię bohatera. 

« 1 »
oceń artykuł
  • gut
    09.12.2017 16:15
    《 Maxyma - USA 》 ☫☫☫ 《 Ludzie wybierają różne drogi, by szukać swojego szczęścia i samospełnienia. To, że nie są na ej samej drodze co Ty, nie znaczy, że się zgubili. 》 Ufff... 🐑🏳️ ;-)