• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Seks jest świetnym pomysłem Boga, jednak...

    Jarosław Dudała Jarosław Dudała

    dodane 07.12.2017 10:34

    W nowym numerze "Gościa Niedzielnego" ks. Tomasz Jaklewicz próbuje zrekonstruować to, jak św. Józef przeżywał miłość małżeńską do Matki Bożej.

    - Mężczyźnie nie jest łatwo zrozumieć kobietę. A cóż dopiero taką Kobietę! Ale pogodziłem się z tym, że nie muszę wszystkiego rozumieć. Skapitulowałem. Uznałem, że najważniejsze to zaufać. Panu Bogu i jej. Warto godzić się na „niemożliwe” w tym życiu, by zyskać to, co nieprzemijające - takie słowa dziennikarz GN wkłada w usta św. Józefa.

    W Jego imieniu próbuje też odpowiedzieć na pytanie o brak współżycia seksualnego w Świętej Rodzinie:

    - To was niepokoi? Niepotrzebnie, ale rozumiem. Nie czułem się niespełniony jako mężczyzna. Seks jest świetnym pomysłem Boga, jednak to tylko ikona, cielesny wyraz komunii osób. Tak, żyliśmy we wstrzemięźliwości. Tak chciała Miriam i ja także. I tak chciał Bóg. Dlaczego? Jezus mówił kiedyś, że w niebie już żenić się nie będą, ani za mąż wychodzić. A przecież tam będzie i miłość, i cielesność w nowym wydaniu. Żyliśmy z Miriam w czystości nie dlatego, że seks jest zły. Między nami było już teraz jak w niebie, bo wraz z Jezusem niebo zstąpiło na ziemię. Zamieszkało między nami. Dosłownie między nami! (...) Nie znaczy to, że wszystkie małżeństwa mają naśladować nasz dziewiczy styl. To nie jest wasze powołanie. ­Kochajcie się, twórzcie jedno ciało, bądźcie płodni, znajdujcie radość w seksie. Człowiek jest najbardziej podobny do Boga, gdy kocha. Ale uważajcie. (...) Seks jako zaspokojenie swoich potrzeb raczej oddala, niż zbliża.

    Więcej podobnych odpowiedzi oraz rady płynące dla współczesnych małżeństw z życia Świętej Rodziny w tekście pt. "(Nie)możliwa miłość".

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • 1344
      07.12.2017 17:46
      Zastanawia mnie skąd się bierze to dociekanie nt. życia seksualnego Świętej Rodziny? To wchodzenie z buciorami w sferę intymną i chęć oceniania i porównywania z życiem zwykłych śmiertelników. Desakralizacja postępuje...
      doceń 35
    • sp
      07.12.2017 18:41
      Jest i inna możliwość, która mnie się wydaje akurat najbardziej prawdopodobna: Józef podobnie, jak i Maryja, CHCIAŁ pozostać w czystości, będąc w małżeństwie. I nie jest to wcale takie nieprawdopodobne, skoro w 1 Kor 7,37 czytamy "Lecz jeśli ktoś, bez jakiegokolwiek przymusu, w pełni panując nad swoją wolą, postanowił sobie mocno w sercu zachować nietkniętą swoją dziewicę, dobrze czyni". Myślę, że tak właśnie było w przypadku Józefa.
    • Gość
      08.12.2017 09:16
      Czy małżeństwo nie może po prostu współżyć ? Wiecznie pojawiają się jacyś fanatycy tzw. białych małżeństw i pouczają innych. Jak nie chcą funkcjonować jak normalne związki, to niech się nie żenią lub nie wychodzą za mąż.
      doceń 35
    • Adamigo
      09.12.2017 21:42
      Józef jako Izraelita po prostu bał się dotknąć kogoś naznaczonego przez Boga. Ochotę to miał, ale jego głęboka, naturalna wiara wyznaczała mu linię nie do przekroczenia. Cała reszta to bzdet, to nie był brodaty staruszek tylko młody facet ostrzący sobie zęby na żonkę - a tu nagle pełne zderzenie z planem Boga - i tylko dzięki wierze z niezbędnym komponentem bojaźni(!) podołał mu się podporządkować. Swoją drogą nie słyszałem o chrzcie św. Józefa, nie za wielu mamy nieochrzczonych świętych w Kościele:>
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół