• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Zamazują portrety na banknotach, bo... są na nich kobiety

    KAI

    dodane 07.12.2017 07:55

    Duża część Żydów ortodoksyjnych zaczęła zamazywać lub przekreślać podobizny kobiet na nowych banknotach izraelskich, wprowadzonych oficjalnie do obiegu 23 listopada. Na pieniądzach wartości 20 i 100 nowych szekli (NIS) przedstawiono czołowe poetki żydowskie pierwszej połowy XX wieku: odpowiednio Rachel Bluwstein i Leah Goldberg.

    W rozmowie z dziennikarzami Joel, właściciel sklepu spożywczego w Mea-Sze’arim – dzielnicy ortodoksyjnych Żydów w Jerozolimie – wyciągnął z kasy i pokazał kilka banknotów, którymi płacą niektórzy jego klienci. „Od czasu, gdy do obiegu trafiły nowe banknoty, często dostaję je z portretami kobiet przekreślonymi lub zamazanymi jakimiś kulfonami” – powiedział sprzedawca. Wyjaśnił, że ci, którzy tak postępują, robią to dlatego, że nie chcą patrzeć na obce kobiety. Z podobnymi przejawami zetknęli się też właściciele szeregu sąsiednich sklepów.

    Działacz ortodoksyjny Joelisz Kreus oświadczył, że wielu tzw. charedim, czyli skrajnie konserwatywnych Żydów, odmawia wyjmowania z bankomatów nowych szekli i w banku lub w sklepie żądają wydawania im starych pieniędzy. Zdaniem Kreusa ten szczególny protest niedługo się skończy, gdyż za kilka miesięcy zabraknie starych banknotów a „ortodoksi nie będą wiecznie zamazywać twarzy”.

    Równolegle z emisją wspomnianych dwóch nowych banknotów pojawiły się dwa inne, z których jeden również wywołał sprzeciw pewnego rabina nurtu sefardyjskiego. Zabronił on swym uczniom spoglądania na banknot wartości 50 NIS, na którym pokazano poetę Saula Czernichowskiego (1875-1943). Tym razem powodem zastrzeżeń ortodoksyjnego nauczyciela żydowskiego był fakt, że pisarz ten, uważany za jednego z odnowicieli poezji hebrajskiej XX wieku, miał za żonę chrześcijankę.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Ania_
      07.12.2017 08:56
      Nie bardzo rozumiem problem ortodoksyjnych Żydów. Jeśli dobrze zrozumiałam artykuł, to nie mogą oni patrzeć na obce kobiety, a przecież choćby przechadzając się ulicą muszą widzieć obce kobiety, bo inaczej by się z nimi zderzali. W jakiś też sposób muszą "szukać" żon, a ciężko mi sobie wyobrazić żeby "wybierali" żony po patrzeniu na ich buciki bez podnoszenia głów. A może to wynika z ich nauk i po prostu nie mogą, bo żyli by niezgodnie ze swoją wiarą? Jeśli tak, to naprawdę im współczuję, bo nie mają lekko w dzisiejszym świecie.
    • JAWA25
      07.12.2017 09:35
      po co ten artykuł w Gościu?
      doceń 17
    • Zosia
      07.12.2017 11:44
      co nas to obchodzi? Kazali napisać o?
      doceń 16
    • Stanisław_Miłosz
      08.12.2017 14:03
      Chazaria przy Ścianie Płaczu. Straszne!
      Niechybnie Armageddon bliski. :(
      Niby się o tym wie, ale co innego abstrakcyjnie wiedzieć, a co innego zobczyć, choćby tylko na fotce.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół