• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • KE skieruje do Trybunału sprawę przeciw Polsce za uchodźców?

    PAP

    dodane 06.12.2017 20:52

    Komisja Europejska skieruje w tym tygodniu do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawę przeciwko Polsce w związku z niewykonaniem przez nasz kraj decyzji o relokacji uchodźców - dowiedziała się PAP ze źródła w KE.

    KE wszczęła w połowie czerwca procedurę wobec władz w Warszawie, a także w Pradze i Budapeszcie o naruszenie prawa unijnego. Bruksela zdecydowała się na taki krok w związku z niewywiązywaniem się Polski, Czech i Węgier ze "spoczywających na nich obowiązków związanych z relokacją uchodźców".

    Od paru miesięcy trwała wymiana pism w tej sprawie. Unijny komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos kilkakrotnie apelował do tych państw o wywiązanie się z obowiązku. Argumentacja Komisji została wzmocniona we wrześniu, po tym, gdy unijny Trybunał Sprawiedliwości oddalił skargi Słowacji i Węgier na decyzję relokacyjną, uznając, że przyczyniała się ona do sprostania przez Grecję i Włochy kryzysowi migracyjnemu z 2015 roku.

    Warszawa z kolei wniosła o umorzenie przez KE postępowania. MSZ deklarowało jednocześnie, że jeśli tak się nie stanie, rząd jest gotowy do obrony polskiego stanowiska przed Trybunałem. Rząd w pismach do Komisji podkreślał, że nie jest w stanie wykonać decyzji w tej sprawie i jednocześnie właściwie wykonywać obowiązków dotyczących zapewnienia bezpieczeństwa publicznego.

    Władze Polski wskazywały na swoje rozumienie zasady solidarności w tej sprawie, która - według nich - powinna polegać na udzielaniu pomocy w naprawie błędów systemu azylowego danego państwa członkowskiego. Polska przypomina w tym kontekście o wysyłaniu ekspertów, którzy mają wspierać organy azylowe we Włoszech i Grecji, a także o przekazywaniu pomocy humanitarnej do państw dotkniętych kryzysem.

    Decyzja relokacyjna, która była zaplanowana do realizacji w ciągu dwóch lat, wygasła pod koniec września. Jednak Komisja przekonuje, że w przypadku krajów, które nie wywiązały się z niej, niczego to nie zmienia.

    W Radzie UE trwają prace nad reformą systemu azylowego. Estońska prezydencja przedstawiła w ubiegłym tygodniu propozycję kompromisu, która przewiduje położenie większego nacisku na zapobieganie kryzysom, ale nie rezygnuje zupełnie z mechanizmu relokacji.

    Parlament Europejski wskazał w swoim przyjętym w ubiegłym miesiącu stanowisku, że kraje Unii Europejskiej, które odmawiają relokacji uchodźców, będą musiały się liczyć z zagrożeniem utraty funduszy unijnych.

    Komisja Europejska zaproponowała reformę unijnej polityki azylowej, zakładającej wprowadzenie stałego systemu dystrybucji uchodźców w maju 2016 r. Celem ma być bardziej sprawiedliwe i solidarne rozłożenie między państwa UE ciężarów związanych z napływem migrantów. Zgodnie z obecnie obowiązującym rozporządzeniem dublińskim odpowiedzialność za rozpatrzenie wniosku o azyl i opiekę nad uchodźcą spoczywa na tym państwie, w którym uchodźca przekroczy granicę UE. To sprawia, że najbardziej obciążone są państwa przy zewnętrznych granicach unijnych.

    Postanowienie o relokacji uchodźców, za które Polska ma mieć sprawę w Trybunale, zostało przyjęte we wrześniu 2015 roku przez Radę UE, w której uczestniczyli unijni ministrowie spraw wewnętrznych. W przypadku tej decyzji zastosowano głosowanie większością głosów. Przeciwko kwotowemu rozmieszczeniu uchodźców były Czechy, Słowacja, Rumunia oraz Węgry. Polska odmówiła, podobnie jak Węgry, przyjmowania w ramach tej decyzji uchodźców. Czechy przyjęły bardzo niewielką liczbę.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • kskiba19
      07.12.2017 00:33
      "będą musiały się liczyć z zagrożeniem utraty funduszy unijnych." - Kto wie, może do tej pory zdążymy wyjść z unii.
    • Dora
      07.12.2017 07:41
      Wymyśli sposób żeby zostawić więcej kasy dla Niemiec i Francji. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
    • Ela
      07.12.2017 09:08
      I tak katolicki kraj zapłaci karę za nieokazanie miłosierdzia potrzebującym i bardzo słusznie, brawo KE! Wchodziliśmy do Unii z akceptacją wartości tj. demokracja, wolność, tolerancja i równość, tego nie da się przeliczyć na pieniądze. Wstyd mi, że jestem Polką i katoliczką, tak wygląda nasze naśladowanie Jezusa? Nie, mamy po prostu rząd, który nie Boga, ale diabła ma za skórą!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół