• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Powrót do raju

    Edward Kabiesz Edward Kabiesz

    |

    GN 49/2017

    dodane 07.12.2017 00:00

    George Mackay Brown miał 40 lat, kiedy został katolikiem. Katolicyzm stał się dla niego skarbnicą inspiracji.

    Literatura wybitnych anglojęzycznych twórców jest stosunkowa dobrze w Polsce znana. Ale nie do końca. Przekonałem się o tym, kiedy otrzymałem egzemplarz „Winlandii”, powieści George’a Mackay Browna. O tym pisarzu mało kto u nas, z wyjątkiem specjalistów, słyszał. Jest to pierwsze dzieło Browna, które trafiło do naszych księgarń. Miejmy nadzieję, że wkrótce pojawią się tłumaczenia najważniejszych powieści i utworów poetyckich autora, bo lektura „Winlandii” z pewnością zachęci czytelników do sięgnięcia po jego dorobek. Twórczość Mackay Browna zasługuje na uwagę również z innego powodu. Śmiało można go umieścić w kręgu wielkich brytyjskich pisarzy, którzy nawrócili się na katolicyzm. I chociaż jest to w Wielkiej Brytanii religia mniejszościowa, było ich sporo. Wśród nich ci najgłośniejsi, dobrze znani również u nas: G. K. Chesterton, T. S. Eliot, C. S. Lewis, R. R. Tolkien. Czym było dla nich nawrócenie? Może najlepiej wyjaśnia to często cytowane zdanie Evelyn Waugh, autora „Powrotu do Brideshead”: „Nawrócenie przypomina przejście przez komin ze świata po drugiej stronie lustra, gdzie wszystko jest niedorzecznie zdeformowane, do świata prawdziwego, stworzonego przez Boga; a wtedy zaczyna się cudowny i niekończący się proces odkrywania go”. Mackay Brown miał 40 lat, kiedy formalnie został katolikiem. Nie było to jednak jakieś nagłe nawrócenie. Do tej decyzji dochodził stopniowo.

    Dostępne jest 22% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół