Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Kiedyś było tak, jak nigdy nie było

Każdy, kto trafia do nieba, musi najpierw chodzić po ziemi.

* * * * *

Różaniec idzie dalej

Akcja modlitewna Różaniec do Granic zainspirowała inne kraje. 12 grudnia wokół granic USA ustawią się katolicy, którzy będą się modlić m.in. za Stany Zjednoczone. Jedna z inicjatorek Różańca na Wybrzeżach i Granicach Patricia Lemmon przyznała, że wydarzenie to zostało zainspirowane polskim pierwowzorem. Podobna inicjatywa odbędzie się też w Irlandii, a już wcześniej śladem Polaków poszli Włosi. Czy to nie byłaby najtrwalsza unia – państw połączonych Różańcem?•

Spisek absencyjny

Radio Maryja obchodziło swoje 26. urodziny. W związku z tym „Gazeta Wyborcza”, znana także pod nieoficjalną nazwą „Badacze Radia Maryja”, przeprowadziła analizę (nie)obecności gości na uroczystości w Toruniu. Otóż wielkim nieobecnym okazał się prezydent Andrzej Duda, który, choć w ubiegłym roku był osobiście, tym razem „ograniczył się do kurtuazyjnego listu”. Zdaniem dziennikarza stało się tak dlatego, że prezydent „pamięta, po czyjej stronie o. Tadeusz Rydzyk stanął po lipcowych wetach ustaw sądowych”. Na uroczystości nie było też Jarosława Kaczyńskiego – ale tu już nie pojawia się wniosek, że Kaczyński z kolei nie pamięta, po której stronie stanął o. Tadeusz Rydzyk. Gazeta zauważa też, że i biskupów nie było tylu, ilu rok wcześniej, bo tylko 15. Sprawa ta podobno „pokazuje na rozjazd między środowiskiem Radia Maryja a Prezydium Episkopatu”. Cóż, a może po prostu jest tak, że 25 lat to jubileusz, a 26 lat to zwykła rocznica? •

« 1 2 »
oceń artykuł

Reklama

  • lll
    08.12.2017 12:33
    tak czy inaczej, oddzielne roraty dla dzieci i dorosłych to dobry pomysł. u mnie w parafii tak jest i wszyscy są zadowoleni
  • gut
    08.12.2017 20:23
    Bardzo, bardzo Pan Franciszek to - przekonywujący - sposób wyraził!! :-)))) Tak samo jak ten rysunek u góry! ;-dd
    doceń 2
  • Gość Marek
    10.12.2017 14:26
    Dwie myśli:

    1. Wyobraźmy sobie taki tekst napisany w roku 1950 (Msza Trydencka... ale obciach) i reakcję Redaktora Naczelnego.

    2. Gdzie jest teraz (rok 2017) granica między tym, co dopuszczalne w liturgii, a tym, na co nie można pozwolić. Czy celebrans udający ruchy pajaca przy ołtarzu, ubrany w ornat, to przesada, czy jeszcze nie? Kto jest w stanie taką granice określić dzisiaj?
    doceń 4
  • PanGoladkin
    11.12.2017 20:16
    Roraty to najwspanialsze wspomnienie z mojego dzieciństwa, od kilku lat ponownie chodzę na nie co roku. Dzięki Bogu że to msze głównie dla dzieci! Raz że one bardziej podobają się Bogu, są więc w Kościele ważniejsze, dwa że dorośli są często beznadziejni - wstydzą się wiary, modlitwy, mówienia o Bogu, itd. Jeśli ktoś nie potrafi radować się z Rorat, to znaczy że zatracił w sobie dziecko - "jeśli nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Bożego!" A ci tradycjonaliści, którzy nie rozumieją że forma jest rzeczą trzeciorzędną, a liczy się wnętrze, załamują mnie... Tak jakby Jezus odstawiał jakieś szopki gdy był na Ziemi, a nie pozwalał wszystkim podchodzić do siebie, w formie dowolnej - takiej jaką wybrał dany człowiek. Jestem przekonany że jeśli wierni mają w sobie miłość do Niego, jest mu w najwyższym stopniu obojętne w jaką stronę zwrócony jest kapłan, i wszystkie inne formy zewnętrzne też.
    doceń 1