• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dobra nowina ma imię Chrystusa

    Beata Zajączkowska

    |

    GN 49/2017

    dodane 07.12.2017 00:00

    Z pielgrzymki do Birmy (Mjanmy) i Bangladeszu Franciszek wrócił, jak podkreślił, zbudowany świadectwem tamtejszych katolików, których doświadczone życiem twarze wyryły się w jego sercu.

    Papież przyjechał do nas jako apostoł Ewangelii. Bardzo sobie cenię to, że dał nadzieję i umocnił w wierze chrześcijan, którzy za swą przynależność do Kościoła doświadczają na co dzień różnorakich dyskryminacji – mówi ks. Paweł Kociołek. Wraz z kilkudziesięcioosobową grupą z salezjańskiej parafii w Joypurhat uczestniczył on w spotkaniach z Ojcem Świętym w bengalskiej Dhace. – Ludzie mówili mi, że te dwa dni zostawiły w nich wielki niedosyt. Chcieliby modlić się z papieżem dłużej. Zapewniali, że napełnił ich nadzieją. Pokazał, że mimo iż są mniejszością, znaczą bardzo wiele i każdy z nich może zrobić naprawdę dużo, aby budować jedność w społeczeństwie i wzajemne poszanowanie – podkreśla salezjanin, pracujący w Bangladeszu od 8 lat.

    Dostępne jest 9% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół