Nowy numer 16/2018 Archiwum

Moralność zmienna

Myśl wyrachowana: Gdzie ludzie wchodzą w rolę Boga, tam prawo naturalne zastępują prawem kaduka.

Faceci to źli ludzie. Samce niewyżyte, gwałciciele, molestanci fizyczni i psychiczni. Szkoda gadać. Ale gadać trzeba i gada się, zwłaszcza w internecie, w ramach akcji #MeToo. Panie dzielą się tam swoimi doświadczeniami w związku z atakującymi je na różne sposoby panami. Idea jest taka, żeby to zmienić, tworząc odpowiednie prawo.

Ktoś powie, że przecież prawnie jest to już uregulowane, bo nie wolno gwałcić ani w inny sposób naruszać nietykalności drugiej osoby.

No niby tak, ale na dzisiejsze standardy to za mało. Teraz trwa uzupełnianie katalogu zachowań, które można podciągnąć pod kategorię „molestowanie”. Gdy katalog będzie kompletny, chłopy, obstawieni paragrafami, nie odważą się nawet spojrzeć na kobietę, nie mówiąc o tak seksistowskich zachowaniach, jak całowanie w rękę czy przepuszczanie w drzwiach.

Według feministek problem z facetami-molestantami jest szczególnie nabrzmiały u nas w kraju. Zaświadczyła o tym reżyser Agnieszka Holland, kobieta bywała w świecie przecież, no to wie. „W Polsce próg tego, co niedopuszczalne w relacjach damsko-męskich, jest bardzo niski. Sprośne dowcipy, gwizdanie, klepanie po tyłku, komplementowanie za c...i – to norma nawet w kręgach inteligenckich” – oznajmiła.

Ja tam nie wiem, w jakich „kręgach” obraca się pani Holland i skąd ma taką wiedzę o polskim molestowaniu. Pamiętam jednak, że pani reżyser broniła swojego kolegi po fachu, Romana Polańskiego, jak niepodległości. Za którym to panem wloką się sprawy mocniejsze niż molestowanie. Więc może się pani Holland to, co polskie, pomieszało z tym, co Polańskie.

Nie no, ja wiem, że i w Polsce jest problem ze złym traktowaniem kobiet (choć najmniejszy w Europie). Ale wiem też, że jest problem ze złym traktowaniem mężczyzn. Wiem wreszcie, że jest problem ze złym traktowaniem dzieci – i to tak złym, że się je zabija. A tego ostatniego akurat feministki i ich ideowi krewni nie wiedzą. Dlaczego? Po prostu dlatego, że nie uznają Boga – nie wierzą w Niego lub nie przyznają Mu roli prawodawczej. A skoro tak, to za najwyższego prawodawcę uznają siebie. Stwarzają więc własną moralność, która jest przesuwna i przestawna, w zależności od ich humoru i stanu trawienia. Zbrodnia może więc dziś być uznana za cnotę i na odwrót, drobiazgi mogą uchodzić za rzeczy pierwszej wagi – i też na odwrót. Ściga się tu faceta za dowcipy i gwizdanie, a kanonizuje matkę mordującą swe maleństwo. Karze się za klapsy, a zachęca się do eutanazji, zrzuca się krzyże, a przebąkuje o legalizacji kazirodztwa. I wraz z utratą poczucia grzechu zanika znajomość drogi do prawdziwej przemiany. Narasta za to przekonanie, że da się stworzyć człowieka doskonałego, gdy wciśnie się go w kaftan szczegółowych nakazów i zakazów ludzkiego prawa.

Ale to nie zadziała, bo gdy człowiek nie słucha Kogoś lepszego od siebie, posłucha kogoś gorszego. Opcja pośrednia nie istnieje.

« 1 »
oceń artykuł
  • czytelnik
    23.11.2017 12:39
    "Więc może się pani Holland to, co polskie, pomieszało z tym, co Polańskie."
    "Karze się za klapsy, a zachęca się do eutanazji"

    Znakomite
    Zdrowe podejście i kawa na ławę. dziękuję
    doceń 13
  • TomaszL
    23.11.2017 14:29
    Po tzw. sukcesie tej akcji widać, ze wypada być molestowaną kobietą. Co ważniejsze, a moletowanie można uznać każde zachowanie, które kobiecie nie odpowiada.
    Więc warto zadać pytanie, czy molestowaniem jest fakt pojawiania się roznegliżowanych nie do końca ubranych kobiet w miejscach uznawanych za publiczne? Czy ostentacyjne demonstrowanie bielizny lub jej braku jest już molestowaniem seksualnym?
    Czy jak kobieta kokieteryjnie spojrzy, zalotnie wypowie jakieś słowo, czy patrzy w oczy to jest już molestowaniem, a może nie? W końcu jak feministki tworzą katalog zachowań uznawanych za molestowanie, to czemu robią to tylko połowicznie?
    doceń 8
  • Fryderyk
    23.11.2017 20:21
    Całować w rękę i właściwie przeprowadzać kobiety przez drzwi trzeba umieć robić. W żadnym wypadku nie należy całować w rękę kobiet w taki sposób jak robi to Jarosław Kaczyński. bardzo widoczny jest u niego zupełny brak kindersztuby. Całując w rękę a la JK lekceważy się kobiety.
  • Edgar
    24.11.2017 11:34
    Trzeba jednak powiedzieć, że te histeryczne działania feministek nie są jednak powszechne i akceptowane przez ogół społeczeństwa. Ale chciałem napisać o czymś, o czym kiedy przeczytałem to o mało nie spadłem ze śmiechu z krzesła. Chodzi mi o historię, że jakiś kamerdyner czy ktoś podobny posądził Mariah Carey o molestowanie. Wszyscy mężczyźni (oprócz niego) chcieliby, żeby "pomolestowała" ich Mariah Carey tylko nie on biedaczek :-))))