• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Franciszek ostrzega. Ważne słowa papieża w kontekście "Amoris laetitia"

    RADIO WATYKAŃSKIE

    dodane 11.11.2017 15:15

    Przed błędnym rozumieniem sumienia i jego prymatu przestrzegł Papież uczestników sympozjum na temat adhortacji "Amoris laetitia". Zorganizował je włoski episkopat pod hasłem: „Ewangelia miłości między sumieniem i normą”. Franciszek wystosował do jej uczestników wideoprzesłanie.

    Zauważa w nim, że współczesnemu światu grozi pomylenie prymatu sumienia z absolutną autonomią jednostki względem relacji, w których ona żyje. Zagrożenie to wynika z egocentrycznej mentalności współczesnego człowieka. Można wręcz mówić o swoistej egolatrii, kulcie własnego „ja”, któremu wszystko składa się w ofierze, w tym najważniejsze uczucia. W ten sposób kształtuje się człowiek zapatrzony w siebie, nie potrafiący dostrzec innych. Konsekwencje takiej postawy są bardzo poważne. Wpływają one również na otoczenie, powodują jego „skażenie”. Niszczeje duch, w sercach i umysłach pojawia się zamęt, rodzą się złudne wyobrażenia – mówił Papież.

    „Romano Guardini w jednym ze swych tekstów na temat sumienia, wskazywał drogę poszukiwania dobra. «Z tego więzienia we mnie samym – pisał – wyzwalam się tylko wtedy, gdy znajduję jakiś punkt, który nie jest moim ja, coś ponad mną, coś pewnego i działającego w moim wnętrzu. I tak dochodzimy do istoty. (...) czyli do rzeczywistości religijnej. To coś (...) jest żywe. (...) To pełnia wielkości Boga żywego». We wnętrzu każdego człowieka jest miejsce, w którym Tajemnica się objawia i oświeca osobę, czyniąc ją podmiotem dziejów. Sumienie – przypomina Sobór Watykański II – «jest najtajniejszym ośrodkiem i sanktuarium człowieka, gdzie przebywa on sam z Bogiem, którego głos w jego wnętrzu rozbrzmiewa». Człowiek ma czuwać, by w tym swoistym tabernakulum nie brakowało łaski Bożej, która oświeca i umacnia miłość małżeńską i misję rodziców” – powiedział Franciszek.

    Papież podkreślił, że małżonkowie i rodzice nie mogą być pozostawieni samym sobie. Trzeba im towarzyszyć w zadaniu zastosowania Ewangelii do konkretnych realiów ich życia. Franciszek zastrzegł jednak, że duszpasterze mają formować sumienia wiernych, a nie je zastępować.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Gość Marek
      12.11.2017 21:44
      Cytat, AL 303: Sumienie może jednak uznać nie tylko to, że dana sytuacja nie odpowiada obiektywnie ogólnym postanowieniom Ewangelii. Może także szczerze i uczciwie uznać to, co w danej chwili jest
      odpowiedzią wielkoduszną, jaką można dać Bogu i odkryć z jakąś pewnością moralną, że jest
      to dar, jakiego wymaga sam Bóg pośród konkretnej złożoności ograniczeń, chociaż nie jest to
      jeszcze w pełni obiektywny ideał.

      Czy mamy więc jakąś próbę sprostowania?
    • teresa 39 lat małzeństwa
      16.11.2017 00:21
      Cóż to za koszmarny chaos się zrobił z tą Amoris Laetitia, jak w tym kontekście wychowywać młodych - do małzeństwa, czy do bez-małżeństwa, na co to wszystko Papież zrobił?, czy już nie ma szóstego przykazania? no koszmar.
    • Asia
      04.12.2017 11:19
      Jezus przyszedł na ziemię by odkupić winy człowieka. A myśmy go ukrzyzowali. Nie podobało się nam, to co mówił , co głosił. Był wichrzycielem . Dziś Papież Franciszek, sługa Boży, nanaszczony Duchem Św. Jest wrogiem tych którzy mówią ze wierzą w Jezusa. Prośmy o łaskę zrozumienia słów, które kieruje do nas nasz Ojciec.
    • ksadea
      14.01.2018 12:07
      Jeśli macie tyle problemów z wypowiedziami papieża, to oprzyjcie się na Piśmie św. Przyjmijcie wreszcie odpowiedzialność za własną wiarę, przestańcie oczekiwać na gotowce.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół