• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Mistrzyni nieużalania się nad sobą

    Barbara Jaworska

    |

    GN 45/2017

    dodane 09.11.2017 00:00

    Główna bohaterka nie ułatwiła życia autorowi. Wprawdzie spotkała się z nim raz w swoim mieszkaniu, ale zastrzegła, że o swoim życiu nie będzie opowiadać. I pisz tu, człowieku, biografię...

    Tym bardziej mrówcza robota Tomasza Krzyżaka zasługuje na uznanie. Chwytał każdą najcieńszą nitkę, która mogłaby go doprowadzić do informacji o Wandzie Półtawskiej. Korzystał też z pracy innych dziennikarzy, którym udało się porozmawiać z bohaterką lub nakręcić o niej filmy, a także z książek samej pani doktor. Dotarł do jej przyjaciółek z dawnych lat, a nawet do ich dzieci, przepytał znajomych i współpracowników.

    Z tego skrupulatnego śledztwa wyłania się najpierw obraz, który tylko powierzchownie znamy – twardej, nieugiętej, czasem szorstkiej kobiety, doskonale jednak wiedzącej, czego chce. Równocześnie poznajemy też historie, o których ona sama za nic nie chce opowiadać. Na przykład o tym, jak była katowana przez gestapo w Lublinie. Jej koleżanki mówią o wybijaniu zębów, wbijaniu szpilek pod paznokcie, wlewaniu wody do ust i nosa...

    Dostępne jest 51% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół