• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Półmetek rządu

    Bogumił Łoziński

    |

    GN 45/2017

    dodane 09.11.2017 00:00

    W połowie kadencji rządu Zjednoczonej Prawicy warto podsumować pracę ministrów stojących na czele poszczególnych resortów. A ponieważ premier Beata Szydło zapowiedziała rekonstrukcję rządu, warto także wskazać tych polityków, którzy mogą spodziewać się dymisji.

    Premier

    Beata Szydło

    Dyskusja, czy Jarosław Kaczyński zastąpi Beatę Szydło, jest jednym z głównych tematów poruszanych w ostatnim czasie przez media. W zastosowanej przez PiS praktyce rządzenia rola premier Szydło sprowadza się bardziej do koordynowania prac Rady Ministrów i bieżącej działalności niż wyznaczania strategicznych celów, gdyż tu decydujący głos ma prezes PiS. Nie jest to oskarżenie wobec pani premier, lecz opis faktycznej sytuacji, której ma ona świadomość. B. Szydło bardzo dobrze sprawdza się w roli wyznaczonej przez J. Kaczyńskiego. Potrafi koncyliacyjnie kierować rządem, a wewnętrznych napięć nie ujawnia. Nie jest to proste, gdyż w rządzie są mający mocną pozycję liderzy koalicyjnych ugrupowań: Polski Razem – Jarosław Gowin i Solidarnej Polski – Zbigniew Ziobro, a także ministrowie o silnych osobowościach i dużych ambicjach, jak Antoni Macierewicz czy Mateusz Morawiecki. W badaniach opinii publicznej premier Szydło ma bardzo dobre notowania i niewątpliwe ociepla wizerunek PiS, co przy ostrych wypowiedziach niektórych polityków tego ugrupowania ma olbrzymie znaczenie. W trudnych sytuacjach zachowuje spokój, a jej dzielna postawa, gdy broniła Polski na forum Parlamentu Europejskiego, wzbudziła szacunek. Jedynym powodem jej zmiany może być decyzja prezesa Kaczyńskiego, że sam obejmie funkcję premiera, aby np. usprawnić działanie rządu i bardziej go skonsolidować. Jeśli nie zdecyduje się na ten krok, to w systemie praktyki rządzenia Zjednoczonej Prawicy B. Szydło jest z pewnością osobą na właściwym miejscu.•

    Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego

    Jarosław Gowin

    Pozycja prezesa Polski Razem w rządzie jest mocna, gdyż bez posłów jego formacji obóz Zjednoczonej Prawicy straci większość w Sejmie. Jako polityk o poglądach konserwatywno-liberalnych lokuje się w centrum politycznej sceny, co powoduje napięcia z pozostałą częścią obozu władzy, która przeprowadza głębokie zmiany radykalnymi metodami. Przykładem może być kwestia ustaw sądowych, które co prawda premier Gowin poparł, ale je krytykował i pozytywnie wypowiadał się o wetach prezydenta. Trzeba jednak podkreślić, że lojalnie wspiera reformy rządu, nawet gdy nie aprobuje metod ich wprowadzania. Jako minister nauki zniósł część niepotrzebnych przepisów, a jego ustawa o innowacyjności wprowadza ułatwienia dla firm inwestujących w badania i rozwój. Przygotował ustawę reformującą szkolnictwo wyższe, która spotkała się z pozytywnymi ocenami tego środowiska. Warto podkreślić, że pracując nad nią, przeprowadził bardzo szerokie konsultacje. Obecnie buduje nową formację, która ma przyciągnąć do Zjednoczonej Prawicy elektorat centrowy.•

    Wicepremier, minister rozwoju i finansów

    Mateusz Morawiecki

    Niewątpliwie twórca sukcesów gospodarczych rządu. Co prawda krytycy twierdzą, że to efekt korzystnej koniunktury, ale nie sposób nie docenić jego działań. Do najbardziej spektakularnych należy zwiększenie ściągalności podatków, szczególnie uszczelnienie dochodów z ­VAT-u, dzięki czemu w tym roku dochody z tego źródła wzrosną o 20 mld zł. Spektakularnym sukcesem jest fakt, że po raz pierwszy od 28 lat wpływy do budżetu były większe od wydatków. Za jego sukces należy też uznać wysokie oceny polskiej gospodarki, co owocuje zagranicznymi inwestycjami, np. Mercedesa czy giganta światowej bankowości JP Morgan Chase. Wicepremierowi udaje się także utrzymać dyscyplinę budżetową pomimo olbrzymich transferów socjalnych dokonywanych przez rząd. Jego wysoką pozycję w rządzie wyznacza poparcie Jarosława Kaczyńskiego. Wyraża się to m.in. w powierzeniu mu władzy nad całą polityką gospodarczą rządu. Pojawiają się spekulacje, że ma w rządzie silniejszą pozycję niż premier Szydło, a nawet, że może ją zastąpić.•

    Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego

    Piotr Gliński

    Minister Gliński musi stawiać czoła bardzo ostrym atakom ze strony lewicowo-liberalnych środowisk ludzi kultury, które w tych kręgach dominują. Czasami jest przez nie atakowany w bezpardonowy sposób. Wicepremier nie ulega tym atakom i konsekwentnie realizuje politykę rozszerzania oferty kulturalnej o twórczość konserwatywnych artystów, m.in. poprzez dopuszczenie ich do państwowych dotacji. Ministerstwo wykonuje też olbrzymią pracę na rzecz dziedzictwa narodowego, co wyraża się m.in. w otwieraniu licznych muzeów, przejęciu zbiorów Muzeum Czartoryskich czy promowaniu wizerunku Polski za granicą. Min. Gliński wywalczył wzrost nakładów na kulturę do poziomu 6 procent PKB. Na minus trzeba mu zapisać brak ustawy abonamentowej, z której mają być finansowane media publiczne. Krytycy zarzucają mu brak umiejętności dialogu z ludźmi kultury. Jest postrzegany jako polityk umiarkowany, potrafił przeciwstawić się atakom części polityków PiS i TVP na organizacje pożytku publicznego. Jego pozycja w rządzie jest niezagrożona.•

    Minister infrastruktury i budownictwa

    Andrzej Adamczyk

    Minister Adamczyk jest wymieniany jako pewniak do dymisji. Takie oceny mają realne podstawy, publicznie skrytykował go bowiem prezes PiS Jarosław Kaczyński. Podczas lipcowego kongresu Zjednoczonej Prawicy w Przysusze stwierdził on, że program Mieszkanie Plus, za który odpowiedzialny jest min. Adamczyk, idzie za wolno i popełnione zostały błędy. Po czym dodał, że w listopadzie będzie przeprowadzona ocena rządu, w dużej mierze właśnie z realizacji programu Mieszkanie Plus. Ponieważ wyraźnego przyspieszenia w tej sprawie nie ma, dymisja jest bardziej niż prawdopodobna. Do tego min. Adamczyk jest też krytykowany za nietrafiony pomysł opłaty paliwowej czy za brak dostatecznych działań w sferze infrastruktury drogowej, m.in. za opóźnienia w przetargach i niewykorzystywanie funduszy unijnych. •

    Minister sportu i turystyki

    Witold Bańka

    Minister Bańka trzyma się z boku politycznych sporów, a jednocześnie skutecznie wprowadza zmiany w polskim sporcie. Niewątpliwie jego sukcesem jest uchwalenie w lipcu tego roku nowelizacji ustawy o sporcie, której przepisy zakładają wykluczenie w tej dziedzinie takich zjawisk jak korupcja i nepotyzm. Wprowadził też program Klub, w ramach którego małe kluby mogą otrzymać dofinansowanie. Zmienił zasady finansowania związków sportowych. Te, które odnoszą sukcesy, dostaną więcej, a te, które nie mają międzynarodowych osiągnięć, zostaną nawet finansowo ukarane. Z jego inicjatywy realizowany jest projekt Team 100, który polega na wspieraniu sportowców w wieku 18–23 lata, przygotowujących się przede wszystkim do igrzysk w Tokio w 2020 roku. Jeden z lepszych ministrów w tym rządzie.•

    Minister energii

    Krzysztof Tchórzewski

    Jest pozytywnie oceniany nawet przez środowiska krytyczne wobec rządu. Jego koncepcja energetyki, którą konsekwentnie realizuje, to oparcie się na polskim węglu. Zdecydowanie odrzucił mgliste koncepcje energii z gazu łupkowego czy elektrowni atomowej. Ponieważ w czasach poprzedniego rządu dochodziło do wielu nieprawidłowości w spółkach energetycznych, zwiększył nad nimi nadzór ministerstwa. Wyzwaniem są negocjacje z Unią Europejską, gdyż polityka Brukseli zakłada ograniczenie udziału węgla jako źródła energii. Jednak min. Tchórzewski, w przeciwieństwie do niektórych swoich kolegów z rządu, prowadzi je umiejętnie, nie wywołując awantur z instytucjami unijnymi. Rekonstrukcja rządu z pewnością go nie dotknie.•

    Minister spraw wewnętrznych i administracji

    Mariusz Błaszczak

    Minister Błaszczak to jeden z najbardziej zaufanych polityków prezesa PiS, więc nie pojawia się on w żadnych dyskusjach na temat rekonstrukcji rządu. Zrealizował jeden z najważniejszych projektów obozu rządzącego – wprowadzenie ustawy dezubekizacyjnej. Dużo wysiłku wkłada w podniesienie bezpieczeństwa w lokalnych społecznościach, stąd przywracanie posterunków policji w małych miejscowościach. Gdy padają oskarżenia, bierze w obronę policjantów, przez co zjednał sobie ich sympatię. To on najczęściej prezentował negatywne stanowisko rządu wobec imigrantów, argumentując je bezpieczeństwem państwa. Sprawnie kierował usuwaniem skutków tegorocznych nawałnic czy orkanów. Choć nie działa spektakularnie, jest pewnym punktem tego rządu.•

    Minister spraw zagranicznych

    Witold Waszczykowski

    Polityka zagraniczna rządu PiS, polegająca na wzmocnieniu polskiej pozycji na arenie międzynarodowej, szczególnie w UE, i dążeniu do podmiotowości w relacjach z Brukselą, byłaby wyzwaniem dla każdego ministra spraw zagranicznych. Wymaga ona bardzo dużych zdolności dyplomatycznych, aby osiągać swoje cele, a jednocześnie nie eskalować konfliktów, które jednak są nieuniknione. Min. Waszczykowskiemu zarzuca się, że tych umiejętności nie ma, co więcej, popełnia poważne błędy. Na przykład zwrócił się do Komisji Weneckiej o zbadanie nowych przepisów dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, choć było pewne, że jej stanowisko będzie negatywne. Do tego jest krytykowany przez swoje środowisko za nieprzeprowadzenie ustawy o służbie zagranicznej, która miała oczyścić naszą dyplomację z ludzi związanych ze służbami specjalnymi PRL. Jego dymisja jest niemalże pewna. •

    Minister edukacji narodowej

    Anna Zalewska

    Konsekwentnie realizuje obietnice PiS dotyczące edukacji. Najpierw cofnęła reformę rządu PO–PSL dotyczącą rozpoczęcia nauki w wieku sześciu lat. We wrześniu wprowadziła w życie gruntowną reformę szkolnictwa, polegającą na likwidacji gimnazjów i powrocie do ośmioletniej podstawówki oraz czteroletniego liceum. Trzeba podkreślić wielką determinację w przeprowadzaniu tej reformy, gdyż minister była bardzo ostro atakowana przez opozycję i Związek Nauczycielstwa Polskiego, który zarzucał jej, że doprowadzi do utraty pracy przez tysiące nauczycieli. Min. Zalewska nie ugięła się, reforma została wprowadzona, przepowiadanego chaosu nie ma. Wygląda na to, że zmiany zostały dobrze przygotowane i przeprowadzone, choć oczywiście to dopiero ich początek. Niewątpliwie jest mocnym punktem rządu i jej pozycja nie jest zagrożona.•

    Minister rodziny, pracy i polityki społecznej

    Elżbieta Rafalska

    Z jej osobą wiąże się największy sukces rządów Prawa i Sprawiedliwości, dzięki któremu już przeszedł on do historii – program 500 Plus. To właśnie ona w największym stopniu realizuje jeden z najważniejszych elementów polityki rządu, jakim są transfery społeczne dla grup, które dotychczas nie były beneficjentami zmian. Świadczenia dla Polaków, które wprowadził obecny rząd, to m.in.: 500 zł na dziecko, wzrost minimalnego wynagrodzenia o 150 zł, zwiększenie najniższej emerytury do 1000 zł, stawka minimalna za godzinę – 13 zł. Transfer środków z programu 500 Plus ma wymiar nie tylko socjalny, ale wręcz cywilizacyjny, przywraca bowiem szanse na godne życie milionom Polaków, którzy dotychczas nie korzystali z sukcesów ekonomicznych naszego kraju po 1989 r. PiS zawdzięcza min. Rafalskiej rosnące poparcie w sondażach, gdyż dzięki transferom socjalnym partia ta przekonuje do siebie wyborców, którzy dotychczas często w ogóle nie głosowali. Dla obozu rządzącego jest to sprawa nie do przecenienia, ponieważ dalsze sukcesy min. Rafalskiej dadzą tej partii zwycięstwo w następnych wyborach. Jeden z najlepszych ministrów w rządzie.•

    Minister obrony narodowej

    Antoni Macierewicz

    Niewątpliwie najbardziej krytykowany przez opozycję polityk, który, choć wiążą się z nim różne kontrowersje, odnosi sukcesy. Z dużym impetem przystąpił do reformowania armii. Na plus trzeba mu zapisać utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej, poważne zakupy sprzętu wojskowego czy zwiększenie nakładów na armię. Za jego kadencji mamy najlepsze stosunki z USA na polu wojskowości. Sukcesem min. Macierewicza był szczyt NATO w Warszawie, na którym zapadła decyzja o stacjonowaniu wojsk USA na terenie Polski. Została ona zrealizowana. Po stronie minusów z pewnością jest publiczne prowadzenie konfliktu z prezydentem o kształt armii czy brak wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej. Na olbrzymie straty wizerunkowe naraziło rząd promowanie przez szefa MON swojego asystenta Bartłomieja Misiewicza, którego osoba stała się symbolem „kolesiostwa i nepotyzmu”. W PiS panuje opinia, że min. Macierewicz okazuje zbyt dużą niezależność i nie potrafi współpracować z innymi ministrami, ale przed dymisją chroni go fakt, że ma dużą grupę zwolenników. Jeśli nie powściągnie swojego „ego”, może to nie wystarczyć. •

    Minister sprawiedliwości

    Zbigniew Ziobro

    Głęboka reforma wymiaru sprawiedliwości to najważniejszy cel PiS, jeśli chodzi o funkcjonowanie państwa. Trzeba przyznać, że min. Ziobro realizuje go z wielką determinacją, choć nie zawsze udanie. Przywrócił rozwiązanie, w którym minister sprawiedliwości jest jednocześnie prokuratorem generalnym, zlikwidował przepisy pozwalające odbierać rodzicom dzieci z powodu biedy, wprowadził też rejestr pedofilów czy jawne oświadczenia majątkowe posłów. Sukcesem ministerstwa jest powołanie i działalność komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji czy projekt ustawy reprywatyzacyjnej. Gorzej idzie ministrowi reforma sądownictwa. Dwie z trzech przygotowanych przez niego ustaw zawetował prezydent, głównie z powodu przepisów, które w praktyce dawały ministrowi władzę nad sądami. Pomimo to pozycja min. Ziobry jest bardzo mocna. Cieszy się bowiem zaufaniem prezesa PiS, który jest przekonany, że doprowadzi on do głębokich zmian w sądownictwie. Do tego min. Ziobro stoi na czele Solidarnej Polski, bez której posłów Zjednoczona Prawica straciłaby w Sejmie większość. •

    Minister zdrowia

    Konstanty Radziwiłł

    Z powodu protestu rezydentów znalazł się w ogniu ostrej krytyki opozycji. Do tego dochodzi upomnienie ze strony prezesa Kaczyńskiego za zbyt długie kolejki do lekarzy. Dlatego jest wymieniany w gronie kandydatów do dymisji. Paradoksalnie sposób, w jaki poradził sobie z protestem rezydentów, wzmocnił jego pozycję w rządzie, bo wywalczył wzrost nakładów na służbę zdrowia do poziomu 6 procent PKB w 2025 r. oraz podwyżki dla rezydentów, nawet większe, ale nie według takiego systemu, jaki oni chcieli. Spełnił też obietnicę bezpłatnych leków dla pacjentów po 75. roku życia. Ministrowi zarzuca się, że nie przeprowadza wielkiej reformy służby zdrowia. Tymczasem on przyjął strategię zmian różnych elementów systemu. Stąd uchwalanie ustawy o sieci szpitali czy o podstawowej opiece zdrowotnej, które mają skrócić kolejki do lekarzy m.in. przez koordynację opieki nad chorym. Jednak wdrożenie tych zmian potrwa, a ich oceny będziemy mogli dokonać za kilka miesięcy, a nawet lat. Zobaczymy, czy min. Radziwiłł tyle czasu dostanie.•

    Minister cyfryzacji

    Anna Streżyńska

    Jej dymisja jest bardzo prawdopodobna. Główny zarzut to zbyt wolna realizacja projektów informatycznych, przede wszystkim cyfryzacji państwa i obywateli. Do tego zarzuca się jej wady w nowej ustawie o ochronie danych osobowych. Minister nie ma politycznego zaplecza, weszła także w ostry spór z szefem Ministerstwa Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem, któremu publicznie zarzuciła dążenie do „militaryzacji cyberprzestrzeni”, skrytykowała też politykę społeczną rządu. Istnieją także plany likwidacji Ministerstwa Cyfryzacji i podzielenia się jego kompetencjami przez resorty obrony narodowej oraz spraw wewnętrznych i administracji, a także przez kancelarię premiera. Wszystko wskazuje więc na to, że dni Anny Stróżyńskiej na stołku ministra cyfryzacji są policzone. •

    Minister środowiska

    Jan Szyszko

    Swoją działalnością naraził się ekologom. Przede wszystkim z powodu ochrony Puszczy Białowieskiej przed kornikiem przez wycinkę drzew. Specjaliści są podzieleni w ocenie skuteczności tej metody, ale większość leśników stoi murem za ministrem. Pozwolił także na odstrzał żubra, ale tylko chorych osobników. Dużo kontrowersji wzbudziła przygotowana przez jego resort ustawa pozwalająca właścicielom nieruchomości wycinać drzewa. Doprowadziło to do nadmiernej wycinki, ale prawo szybko znowelizowano. Warto przy tym podkreślić, że minister ma silną osobowość, niewiele sobie robi z krytyki i zdecydowanie odpiera oskarżenia, zarzucając oponentom niekompetencję. Przychodzi mu to z łatwością, gdyż jest profesorem nauk leśnych. Mocno związany ze środowiskiem Radia Maryja. Jego pozycja jest na tyle silna, że rządu nie opuści.•

    Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej

    Marek Gróbarczyk

    Najważniejszym zadaniem min. Gróbarczyka jest przekop przez Mierzeję Wiślaną. Prace nad tym projektem posuwają się, uchwalona została specjalna ustawa, wybrano lokalizację, teraz zacznie się realizacja inwestycji. Przed ministrem stoją jeszcze inne wyzwania, jak odbudowa przemysłu stoczniowego. Służyć temu ma np. sprzedaż za 100 mln zł Funduszowi Inwestycyjnemu Mars Stoczni Szczecińskiej. Oczekuje się, że zajmie się także rozwojem portów i żeglugi śródlądowej, ale są to sprawy wymagające czasu. Pozycja w rządzie raczej niezagrożona.•

    Minister rolnictwa i rozwoju wsi

    Krzysztof Jurgiel

    Zarzuca się mu małą aktywność, ale jednocześnie nie miał większych porażek, choć na pewno duże kontrowersje wzbudziła sprawa zmiany kierownictwa w stadninie koni w Janowie Podlaskim. Krytykowany jest za ustawę o obrocie gruntami, która zapobiega sprzedaży ziemi cudzoziemcom, ale także odbiera taką możliwość większości Polaków. Choć należy do zaufanych J. Kaczyńskiego, w partii jest krytykowany za brak inicjatyw, które zwiększyłyby elektorat wiejski PiS. Zmiana ministra w tym resorcie nie jest wykluczona. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół