• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Kto zapełni lukę?

    Andrzej Grajewski

    |

    GN 45/2017

    dodane 09.11.2017 00:00

    Jak wynika z prognoz długoterminowych, w 2050 r. Polska będzie potrzebowała 5 mln nowych pracowników. Skąd mamy ich wziąć?

    Raczej nie będą to Polacy. Prognozy demograficzne są nieubłagane. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w najbliższym czasie niska dzietność wraz z systematycznym wydłużaniem długości życia prowadzić będzie w Polsce do zmniejszenia się przyrostu naturalnego. To oznacza, że jako społeczeństwo będziemy się szybko starzeć. Najnowsza prognoza Eurostatu wskazuje, że po 2024 r. udział osób w wieku 65 lat i więcej w strukturze ludności Polski przekroczy 20 proc., zaś po 2060 r. – 33 procent.

    W tym kontekście należy rozumieć niedawną wypowiedź wicepremiera Mateusza Morawieckiego, postulującego większe otwarcie się na pracowników ze Wschodu. Jak dowodził, brak wykwalifikowanych pracowników jest obecnie jedną z pięt achillesowych polskiej gospodarki. „Mamy już bezrobocie jedno z najniższych w Europie (...). Ukraina, Białoruś – to są pokrewne nam narody i widzę w tym ogromną szansę” – mówił.

    Dostępne jest 11% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    • Muzyczny
      15.11.2017 08:45
      Czy to jest takie oczywiste, że potrzeba biznesu ulokowanego w Polsce ma determinować otwarcie na multikulti w Polsce? A jak by biznesmeni potrzebowali nie 5 milionów, a 50 to też uznano by bezdyskusyjnie, że należy zadbać o wzrost gospodarczy sprowadzając 50 milionów Chińczyków? Czy to jakaś nowa święta krowa? Japonia (mająca też swoje problemy) nie sprowadza nikogo i jest trzecią gospodarką świata. Da się?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół