• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Na zawsze z Ukochanym

    Ks. Tomasz Jaklewicz Ks. Tomasz Jaklewicz

    |

    GN 45/2017

    dodane 12.11.2017 00:00

    To czytanie pojawia się często na Mszy św. pogrzebowej.

    Święty Paweł chce pocieszyć chrześcijan z Tesaloniki opłakujących swoich zmarłych. Takiego pocieszenia i my potrzebujemy, zwłaszcza wtedy, gdy śmierć zabiera kogoś bliskiego. Nadzieja płynie z pustego grobu Jezusa. „Jeśli bowiem wierzymy…”. No właśnie, klucz leży w tym „jeśli”. Jeśli wierzymy w zmartwychwstanie Jezusa, to ta wiara przekłada się na nadzieję, że i my wyjdziemy z grobu. Paweł zwraca uwagę, że jego nauczanie jest „słowem (gr. logos) Pańskim”, czyli nie chodzi o ludzki wymysł, ale o słowo Boga, które jest przekazywane w Kościele. Ciekawostka językowa, a może więcej niż ciekawostka: otóż słowo „umarli” można przetłumaczyć również jako „zasnęli”. Mamy więc zwrot „zasnąć (umrzeć) w Jezusie”. Co to znaczy? W listach Pawła często występuje zwrot „w Chrystusie” lub „w Jezusie”. Podkreśla on związek człowieka z Jezusem, głęboką jedność, utożsamienie, komunię. Ktoś, kto za życia jest włączony w Ciało Chrystusa (Kościół), ten w chwili śmierci zasypia w Jezusie, po to, by się zbudzić do nowego życia. Kładąc się spać, uczymy się umierać. Tracimy świadomość na kilka dobrych godzin, ale budzimy się wypoczęci, z nowym zapasem sił. Kiedy zasypiasz, pomyśl o Jezusie, o niebie, o wieczności. Zasypiaj w Bogu, gotuj się na śmierć.

    Paweł kreśli wizję powtórnego przyjścia Pana. Pisze o głosie archanioła, trąbie Bożej (motyw biblijny: trąba oznajmia teofanię, czyli zjawienie się Boga), o obłokach (to także symbol biblijny, oznaczający obecność Boga, ale za zasłoną, w ukryciu). Kto nie rozumie tej symboliki biblijnej, ten łatwo może ją wykpić: „Siedzenie na chmurce? Trąby? Kto by w to wierzył?”. Sedno leży w stwierdzeniu: „na zawsze będziemy z Panem”. I to już brzmi zrozumiale, ufam, że dla wszystkich. Niebo oznacza bycie razem z Tym, który jest Oblubieńcem. Na zawsze. Niebo to zjednoczenie z najbardziej ukochaną Osobą. Miłość bez końca.

    Mamy się pocieszać wzajemnie. Nie poklepując się po plecach, ale pocieszając się „tymi słowami”, czyli słowem Boga. Wiara niesie pociechę, która nie jest naiwnym optymizmem, ale nadzieją opartą na fakcie zmartwychwstania i na obietnicy Boga. Jeśli Jezus zmartwychwstał, to i my wstaniemy z grobu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      W pierwszym czytaniu

      przewiń w dół