• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Zadbajmy razem o powietrze

    dodane 02.11.2017 00:00

    Rozmowa z dr. inż. Krystianem Szczepańskim, dyrektorem Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego.

      archiwum ioś-pib Mikołaj Lwowski: Ostatniej zimy często ogłaszane były alarmy smogowe. Jaki jest obecnie stan powietrza w Polsce?

    Krystian Szczepański: Na pewno mamy problemy z zanieczyszczeniem, o czym mówią pomiary jakości powietrza. Ale nie zawsze kwalifikuje się to do ogłaszania alarmu smogowego. Przykładem jest Warszawa, gdzie 17 grudnia ub.r. ogłoszono taki alarm, wprowadzono nawet darmową komunikację miejską, tymczasem nasze dane z tamtego okresu pokazywały, że nie było żadnych przekroczeń norm zawartości pyłów i gazów w powietrzu. To był efekt złego prognozowania, modelowania zjawiska smogu.

    Czy to znaczy, że nie jest wcale aż tak źle?

    Jakość powietrza znacznie się poprawiła, przede wszystkim zmniejszyła się emisja zanieczyszczeń przemysłowych. Przykładem znowu może być stolica. Razem z PGNiG Termika, właścicielem warszawskich ciepłowni i elektrociepłowni, analizujemy poziom emisji i okazuje się, że udział tej firmy w całości emisji wynosi tylko 2–3 proc. W samym centrum stolicy problemem nie jest też niska emisja z domowych kotłów, bo mieszkania są podpięte pod miejską sieć ciepłowniczą, natomiast jest to ewidentnie kwestia transportu.

    Jak miasto ma sobie z tym poradzić, skoro liczba samochodów ciągle rośnie?

    Jest kilka sposobów, np. elektromobilność, czyli przejście na samochody elektryczne. Są one coraz nowocześniejsze: jeszcze kilka lat temu najlepsze z nich przejeżdżały na jednym ładowaniu 150 km, a teraz mają zasięg nawet 1000 km. Wprawdzie ich cena pozostaje wysoka, ale symulacje pokazują, że w 2030 r. będą już kosztować tyle samo co auta spalinowe. Inne rozwiązania to wprowadzanie stref ograniczonego ruchu i rozwój komunikacji publicznej. Nie możemy jednak zapomnieć o działaniach związanych z ograniczeniem niskiej emisji, czyli np. o kompleksowej termomodernizacji budynków mieszkalnych. Pomoc finansową oferują tu Fundusze Ochrony Środowiska – zarówno narodowy, jak i wojewódzkie.

    Jak ocenia Pan świadomość ekologiczną Polaków?

    Mam nadzieję, że nieodpowiedzialne zachowania, na przykład palenie odpadów, wynikają z nieświadomości. I liczę na to, że nasze kampanie społeczne, takie jak realizowana teraz akcja Stop Smog, przyniosą pozytywne skutki. Chcemy uświadomić ludziom, że spalanie śmieci jest dla nas bardzo szkodliwe. Spalając je, trujemy nie tylko swoich sąsiadów, ale także nasze rodziny. Przecież te szkodliwe substancje nie znikają, tylko dostają się przez wentylację z powrotem do naszych mieszkań.

    Co w takim razie zrobić z odpadami?

    Powinniśmy je segregować i oddawać do utylizacji. Jeśli nie da się ich zutylizować, spalanie musi odbyć się w instalacjach wyposażonych w specjalne systemy oczyszczania spalin.

    Rząd wydał niedawno rozporządzenie dotyczące jakości kotłów, wkrótce będzie kolejne – o jakości paliw stałych. W jakim stopniu ich stosowanie może wpłynąć na spadek zanieczyszczeń?

    Badania IOŚ-PIB jasno wskazują, że zamiana starego kotła na nowy, piątej generacji, może ograniczyć emisję nawet o 90 proc. Ogromne znaczenie ma również stosowanie odpowiedniego paliwa, generującego jak najmniej szkodliwych związków, np. siarki. Ministerstwo Środowiska przygotowało ostatnio poradnik „Czyste ciepło w moim domu z paliw stałych”, propagujący dobre rozwiązania w eksploatacji domowych urządzeń grzewczych. Jak zapowiedział minister Paweł Sałek, do 2020 r. resort ochrony środowiska wyda na realne działania antysmogowe około 10 mld zł.

    Co Instytut chce osiągnąć przez akcję Stop Smog?

    Chodzi nam o wyczulenie Polaków na problemy związane z niską emisją. Wiemy przecież, z czego powstaje smog: 88 proc. to właśnie niska emisja. Nie można więc palić śmieci i odpadów, ale także węgla słabej jakości, a zwłaszcza flotokoncentratów i mułów węglowych. To są proste rzeczy, które każdy z nas może zrobić, aby zagrożenie smogowe było mniejsze. 

    Stop Smog

    Stop Smog to kampania na rzecz kształtowania odpowiedzialnych postaw społecznych w kontekście troski o czyste powietrze. Celem projektu jest podniesienie świadomości ekologicznej Polaków, walka z niską emisją i przede wszystkim troska o środowisko naturalne. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy ze szkodliwości spalania w do­mowych kotłach węgla kiepskiej jakości albo odpadów, takich jak plastikowe butelki, siatki i opakowania, zużyte obuwie czy opony. Kampania, realizowana przez Instytut Ochrony Środowiska – Państwowy Instytut Badawczy i Green Business Norway, ma uzmysłowić ludziom, jakie konsekwencje dla zdrowia mają takie nieodpowiedzialne zacho­wania.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    • Wladek52
      08.11.2017 23:32
      Bardzo dobra kampania, czemu mial by sie lud meczyc z tym smogiem caly czas? To problem nie tylko w Polsce, i nalezy z tym walczyc - chociaz to wcale nie jest proste, w Belgii sie juz od dluzszego czasu z tym mecza. Mimo wszystko kampania na plus, oby tak dalej!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół