Nowy numer 17/2018 Archiwum

Budapeszt nad Wełtawą

Nad kolejny kraj nadciągnęły „czarne chmury populizmu, nacjonalizmu, islamofobii i eurosceptycyzmu”.

Stało się to, co było przewidywane już od kilku miesięcy. Czeska scena polityczna, jako kolejna po węgierskiej i polskiej, uległa całkowitemu przeobrażeniu. Czeska lewica spadła do tak niskiego poziomu poparcia, jakim od „dawna” cieszyła się lewica polska i węgierska. Czechy w końcu dorobiły się swoich prawicowych antysystemowców w parlamencie. A mainstream polityczny mocno oddalił się od wyobrażeń europejskich elit.

Charakter przyszłego gabinetu rządowego jest dużą zagadką. Nie wiadomo jeszcze, z kim zwycięska Akcja Niezadowolonych Obywateli (ANO czyli tak) wejdzie w koalicję. Andrej Babisz, prawdopodobnie przyszły premier, uchodzi za pragmatyka i chciałby powtórzyć dotychczasową koalicję z socjaldemokratami i chadekami. Ci pierwsi, którzy osiągnęli najgorszy wynik wyborczy po 1989 r., nie śpieszą się jednak do koalicji, w której byliby tylko przystawką.

Nowa władza nie może jednak ignorować nastrojów społecznych. Sukces w wyborach osiągnęli politycy eurosceptyczni. Wyjątkowo dużo głosów zdobył Vaclav Klaus junior, syn byłego prezydenta Vaclava Klausa, symbolu czeskiego eurosceptycyzmu. Sam Andrej Babisz mocno krytykował pomysły relokacji uchodźców czy pomysły na Europę dwóch prędkości. Natomiast partie otwarcie proeuropejskie osiągnęły najgorsze wyniki w historii.

Zmiana podejścia Unii Europejskiej do kwestii imigracji pokazuje, że opinie społeczeństw europejskich zaczynają być brane pod uwagę. Jednak problem z relokacją imigrantów jest dużo głębszy niż strach przed obcymi. Największy sprzeciw wobec tego pomysłu wzbudziła próba narzucania narodom europejskim rozwiązań motywowanych tylko i wyłącznie ideologicznie. Czesi są kolejnym narodem, w którym naród sprzeciwił się takim działaniom.

« 1 »
oceń artykuł
  • Gość
    23.10.2017 14:47
    Brawo! Klub zachowujacych zdrowy rozsadek znowu sie powiekszyl (Wegry, Polska, Wlk. Brytania, Austria)
    Dolaczyli Czesi. Kto nastepny?
  • Kris
    23.10.2017 14:55
    Jeszcze w dzisiejszej czeskiej prasie sa wypowiedzi Babisza, że chce zeby Czechy był w centrum UE. Oczywiście sceptyczny wobec uchodzcow jest, ale od razu z tego wychodzic, ze jest eurosceptyczny to jednak przesada. Warto zauwazyc, ze Babisz (najpewniej byly agent czechoslowackiej bezpieki, zamieszany w afere z wyludzaniem dotacji unijnych - m.in. swoje centrum hotelowe, w ktorym nie mozna bylo rezerwowac miejsc, bo bylo tylko dla niego) ma na swoim koncie niecenzuralne wypowiedzi na wizji pod aresem polskiej żywności, a także jest (był?) śmiertelnym wrogiem Orlenu w związku ze sprawą przejęcia przez polski koncern m.in. najwiekszej sieci stacji benzynowych w Czechach. Najwiekszy kapital polityczny na sprawie uchodzcow zbil Tomio Okamura - syn Czeszki i Japończyka, ktorego partia jest otwarcie ksenofobiczna (m.in. wypowiedzi, ze Romowie sa intelektualnie zacofani).
  • Gość
    24.10.2017 10:42
    Sprawy europejskie to jedno, a drugie to sprawy czeskie. Co nowy rząd zamierza zrobić w Czechach względem aborcji, in vitro, eutanazji, "małżeństw" homoseksualnych itd? Czy zamierza to utrzymać, rozszerzyć, czy też (powinien) zabronić/nie dopuścić do zalegalizowania?
    doceń 2