• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Rzecznik Praw Dziecka interweniuje w sprawie polskich dzieci w Holandii

    PAP

    dodane 22.10.2017 08:20

    Na nadmierną ingerencję holenderskich służb w życie polskich rodzin zwrócił uwagę rzecznik praw dziecka Marek Michalak w piśmie do swojego holenderskiego odpowiednika. Wskazał m.in. na umieszczanie polskich dzieci w rodzinach zastępczych nieposługujących się językiem polskim.

    Michalak poinformował, że do biura RPD wpływają skargi od polskich obywateli mieszkających na terytorium Królestwa Niderlandów, w związku z nadmierną ingerencją służb holenderskich w stosunki między rodzicami a ich dziećmi.

    Rzecznik zwrócił uwagę, że w 2016 r. i 2017 r. odnotowano wzrost liczby takich skarg i stanowią one jedną z najliczniejszych grup wśród zgłoszeń kierowanych do biura RPD przez polskich rodziców zamieszkałych za granicą.

    W pismach do rzecznika, polscy obywatele wskazują, że w wyniku działań ze strony holenderskich służb, dzieci odbierane są spod ich opieki i umieszczane w holenderskich rodzinach zastępczych. Z otrzymanych skarg wynika, że holenderskie instytucje umieszczają polskie dzieci w rodzinach zastępczych odmiennych kulturowo, nieposługujących się językiem polskim.

    Opisywane przez rodziców praktyki holenderskich organów budzą zaniepokojenie rzecznika co do adekwatności podejmowanych środków i ich zgodności z Konwencją o prawach dziecka. RPD szczególnie zwraca uwagę na artykuł 8 tej konwencji, który mówi o gwarancji poszanowania prawa dziecka do zachowania jego tożsamości, w tym obywatelstwa, nazwiska i stosunków rodzinnych.

    W ocenie rzecznika nawet wtedy gdy okoliczności danej sprawy uzasadniają odebranie dzieci rodzicom, należy zapewnić im możliwość przebywania razem z rodzeństwem, utrzymywania relacji z członkami rodziny biologicznej oraz kontaktowania się z nimi w języku ojczystym.

    Michalak przypomniał, że na początku października odbyło się seminarium zorganizowane przez Wydział Konsularny Ambasady RP w Hadze na temat sytuacji polskich dzieci przebywających w Holandii.

    W konferencji oprócz przedstawicieli RPD wzięli udział również polscy rodzice, którzy mówili o problemach napotykanych w relacjach z miejscowymi instytucjami opiekuńczymi.

    Podczas seminarium poruszono temat zakazu używania przez polskie dzieci języka ojczystego, w przypadku gdy doszło do interwencji ze strony służb socjalnych.

    RPD podał, że z informacji przekazanych przez rodziców, a potwierdzonych przez polskich pracowników socjalnych oraz nauczycieli mieszkających i pracujących w Holandii wynika, że podczas takich spotkań rodzice zobowiązani są do rozmów ze swoimi dziećmi jedynie w języku niderlandzkim.

    Nakaz rozmów w tym języku obowiązuje również między polskim rodzeństwem, odebranym spod opieki ich rodziców i umieszczonym w miejscowych rodzinach zastępczych.

    Z relacji polskich rodziców - na jakie powołuje się rzecznik - wynika, że nacisk, jaki miejscowe organy kładą na znajomość języka niderlandzkiego, rodzi w ich odczuciu poczucie dyskryminacji. Kwestionują ten nakaz, podnosząc, że jest on zbyt daleko idący, a w konsekwencji prowadzi do utraty przez ich dziecko poczucia narodowej tożsamości.

    Michalak zwrócił się do RPD Holandii Margrite Kalverboer o zbadanie problemu i ocenę zgodności działań służb holenderskich z Konwencją o prawach dziecka.

    RPD zwrócił się też z pytaniem, czy holenderski rzecznik może w ramach swoich kompetencji podjąć działania na rzecz ochrony praw polskich dzieci. Poprosił o wsparcie polskiej placówki konsularnej w Hadze w wyjaśnianiu spraw małoletnich obywateli polskich odebranych spod opieki rodziców.

    Pismo do wiadomości zostało także przesłane do szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • JAWA25
      22.10.2017 12:55
      http://gosc.pl/doc/4152661.Kradziez-dzieci-w-Hiszpanii
    • Margola
      22.10.2017 14:09
      Pan rzecznik praw dziecka - powinien był raczej podać się do dymisji kilka lat temu, a nie pisać pisma ! To jest pan, który z obroną dzieci nie ma NIC wspólnego.
    • E
      22.10.2017 17:32
      Może warto aby ludzie którzy decydujà się na emigrację, uśeiadomili sobie zagrożenia które czekajà ich oraz dzieci w niektórych krajach. O Skandynawii wiadomo od dawna, że to kraje niepdrzychylne tradycyjnej rodzinie, teraz Holandia. Niech się ludziska poważnie zastanowià na co się decydujà
    • aanvallen
      23.10.2017 09:42
      Troche to smieszne zeby wymagac od rzadu holenderskiego zapewnienia rodzin zastepczych mowiacych po polsku. Z druigiej strony wiadomo, ze na Zachodzie gdzie posiadanie dzieci jest na samym koncu, bo dobra zabawa i kariera sa na pierwszym miejscu, w koncu ludzie dochodza do refleksji ze moze warto by bylo jednak miec dziecko i wtedy wola jasnowlose od jakiegos powiedzmy dziecka sniadego - czyli komu najlepiej zabrac ? Bezbronnym Polakom.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół