• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Polska staje się fabryką Europy

    Jarosław Dudała Jarosław Dudała money.pl

    dodane 14.09.2017 16:01

    Dwie trzecie miejsc pracy w przemyśle Unii Europejskiej powstaje u naszym kraju - podał portal ekonomiczny money.pl, omawiając opublikowane wczoraj dane unijnej instytucji statystycznej Eurostat za drugi kwartał br.

    - Stajemy się fabryką Europy - komentuje money.pl.

    Także inne statystyki przekonują o korzystnych trendach w polskiej gospodarce. Zajmujemy w UE szóste pod względem największej dynamiki produkcji oraz trzecie miejsce pod względem największego procentowo przyrostu zatrudnienia. Procentowo więcej pracowników zatrudniono jedynie na niewielkiej Malcie oraz w Hiszpanii. W tej ostatniej jednak bezrobocie sięga dużo wyższego poziomu niż w Polsce.

    A gdzie zatrudnienie spada? Najbardziej w Rumunii, Wielkiej Brytanii, Finlandii i Francji. - Można zaryzykować twierdzenie, że tych krajów przenoszone są do Polski zakłady produkcyjne - ocenia money.pl.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Gość
      14.09.2017 21:28
      u nas prawodawstwo umożliwia pracę jak w obozach pracy
    • Gość
      14.09.2017 21:44
      Komentator, który pierwszy wyrwał z narzekaniem najwidoczniej niewiele ma wspólnego z tymi fabrykami, gdyż znajomość realiów jest bliska może jakimś małym zakładom... Większość tzw fabryk to części globalnych firm, gdzie stery trzymają bogaci inwestorzy, a coraz częściej do ich grona dołączają też polscy biznesmeni, managerowie tych właśnie fabryk. Co jest w tym złego? Polski pracodawca płaci ludziom minimalną krajową + coś odpali pod stołem. Duże firmy z zagranicznym kapitałem nie mogą sobie pozwolić na wpadkę, bo ich akcje stracą kosmicznie na wartości. Prawa pracowników są pilnowane, uczciwe zasady, jeśli zarobki małe, zawsze można jechać do deutschlandii, tam przyjmują wszystkich z otwartymi ramionami, bo u nich nie ma kto pracować, zwłaszcza za niskie zarobki
    • Gość
      14.09.2017 22:33
      "Fabryki Europu" i to jeszcze z wielomilionowymi dopłatami do nich z naszej strony (o wszelkich ulgach nie wspominając). Tak czy siak, bardziej lub mniej to jednak montownie, w których jednak ciągle nie ma miejsc pracy dla inżynierów projektantów, konstruktorów, miejsc prac w których mogliby zdobywać doświadczenie zawodowe a nie tylko "nadzorców przy taśmie"... PS. Warto zapoznać się z innym artykułem także w portalu Money "Polskie firmy w przetargach w UE. Zarabiają ułamek tego, co zagraniczne w Polsce" pokazujące kondycję i mozliwości konkurencji naszych firm w walce o przetargi na rynkach UE. Zagraniczne przedsiębiorstwa wygrały zamówienia publiczne w Polsce o łącznej wartości 15 mld zł a w tym samym czasie polskie firmy w UE tylko na kwotę 0,58 mld zł (wozy straży pożarnej, samojezdne cysterny, kamizelki kuloodporne i .... sól drogowa)
    • Gość
      15.09.2017 07:32
      Nie od razu Kraków zbudowano. Dopiero 2 lata robi się normalnie. Poza tym mamy wiele lat do tyłu - gospodarka centralnie planiwana plus nadzór ZSRR zrobiły swoje. A przez ostatnie lata zamykano np. polskie stocznie, kiedy te po stronie zachodniej miały pracę. Wieloletni kontrakt na dostawy gazu podpisany przez Pawlaka spowodował, że mamy najdroższy gaz w Europie, to też obniża konkurencyjność gospodarki.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół