• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Jesień is coming

    Jakub Jałowiczor Jakub Jałowiczor

    dodane 05.09.2017 17:03

    Może partie opozycji zorientowały się, że strategia ulicy i zagranicy prowadzi do tego, że zamiast w sejmie, za jakiś czas mogą się znaleźć na ulicy, albo na emigracji.

    To będzie gorąca jesień – stwierdził jeszcze w sierpniu Grzegorz Schetyna. Zapowiedział „totalne starcie z tymi, którzy chcą wszystko zniszczyć”. Może to i zbyt wczesny moment na podsumowywanie jesieni. Ostatecznie – choć trudno w to uwierzyć, patrząc przez okno – nie skończył się jeszcze listopad, ale mam dziwne przeczucie, że z zapowiadanego konfliktu atomowego nie wyniknie więcej niż z zimowej blokady sejmu. 

    Teoretycznie największy potencjał wstrząsowy powinny mieć reformy edukacji i służby zdrowia. Dotykają większości obywateli, więc każda wpadka będzie odczuwana przez setki ludzi. Opracowywana przez Ministerstwo Zdrowia sieć szpitali dopiero powstaje, ale gdyby ktoś chciał, mógłby już grzmieć o szpitalach, które do niej nie weszły, więc pewnie zabraknie im pieniędzy. Na razie nikt nie grzmi. Głośniej jest o edukacji, choć w tej chwili protesty Związku Nauczycielstwa Polskiego, oględnie rzecz ujmując, nie mają rozmiarów Majdanu. Może dlatego, że straszenie masowymi zwolnieniami nauczycieli wygląda na mocno dęte. Na statystyki jeszcze poczekamy, ale logika podpowiada, że to, czy nauczyciel geografii ma pracę, zależy od tego, ile godzin geografii mają uczniowie, a nie od tego, czy lekcje prowadzone są w siódmej klasie podstawówki czy w pierwszej gimnazjum.

    Punktów zapalnych jest jeszcze kilka. Niedługo czeka nas zapewne walka o dekoncentrację, czy, jak kto woli, polonizację mediów. Mało prawdopodobne, żeby gładko przeszła reforma sądów. Sprawa na chwilę ucichła, ale niedługo mija termin, w którym prezydent obiecał pokazać własne projekty ustaw. Jeśli tego nie zrobi, albo projekty będą zbyt delikatne, zirytuje się „prawy Twitter”. Jeśli zmiana będzie poważna, anty-PiS przypomni sobie, że Duda to jednak Adrian.

    Tylko czy te wszystkie wojny naprawdę muszą wybuchnąć? W poniedziałek Grzegorz Schetyna ogłosił w „Gazecie Wyborczej”, że chce obniżyć VAT na żywność. Po raz pierwszy od dawna powiedział coś, co jest – cokolwiek myśleć o wiarygodności pomysłu rzucanego przez partię, która akurat VAT podniosła – jakimś konkretem. Może Schetyna tylko ustawia się w ten sposób w roli ostatniego rozsądnego i wcale nie zamierza wycofywać zagończyków. Ale może zorientował się, że strategia ulicy i zagranicy prowadzi do tego, że zamiast w sejmie, jego partia może się za jakiś czas znaleźć na ulicy, albo na emigracji. I może zamiast wielkiej wojny będziemy mieli średnią wojnę, a oprócz niej coś w rodzaju merytorycznej dyskusji. Zbytni optymizm?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Gość
      06.09.2017 08:13
      Polska, już podzielona politycznie wewnątrz, powinna zostać podzielona jako państwo: na Polskę Zachodnią i Polskę Wschodnią - z granicą na Wiśle. Tak jak układały się wyraźnie tendencje w wyborach. Wyznawcy PiS, czciciele państwa opiekuńczego, niechaj sobie budują swoją Koreę (północną) z własnym polskim Kimem z Żoliborza. Polacy, którzy uważają, ze do sukcesu nie dochodzi się przez rozdawnictwo, budowanie pomników i czczenie przywódcy - mieszkają cały czas na zachód od Wisły. Wilk będzie syty i owca cała. Czas to w końcu racjonalnie rozwiązać - i to by było dobre.Dwa wyraźnie odrębne nurty polskiej kultury - liberalny i religijny - znalazłyby oparcie w dwóch różnych organizmach państwowych. Polskość zaczęłaby się rozkrzewiać w całym bogactwie swojej różnorodności. Skończyłaby się wzajemna niechęć, bo każda ze stron wiedziałaby od czego się chroni. Moim zdaniem to jedyne wyjście.
    • Gość
      06.09.2017 09:22
      "Może Schetyna tylko ustawia się w ten sposób w roli ostatniego rozsądnego i wcale nie zamierza wycofywać zagończyków..." - Publicystyka naprawdę wysokiej klasy. Pan "Redachtór" po szkole medialnej toruńskiej jak mniemam... Tam obowiązują rzeczywiście wysokie standardy. Oglądamy je w TVPiS codziennie.
    • Gość
      06.09.2017 14:13
      Może p. Redaktor przypomni który to prezydent [polski skarżył się prezydentowi N[emiec na państwo Polskie ?
    • Gość
      06.09.2017 18:59
      Polecam jednak dla łopozycji totalnej Maderę, ewentualnie Berlin to wtedy będzie bliżej do źródła wypłaty.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół