• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dwaj Marokańczycy przyznali się do napadu na Polaków

    PAP

    dodane 02.09.2017 18:20

    Marokańczycy przyznali się do napadu na polskich turystów oraz Peruwiańczyka w Rimini we Włoszech - podała agencja Ansa. Imigranci stawili się na posterunku karabinierów w mieście Pesaro po tym, gdy w mediach opublikowano wizerunki sprawców.

    Dwaj 17-letni Marokańczycy przyznali się do napadu na polskich turystów oraz Peruwiańczyka w Rimini we Włoszech - podała w sobotę Ansa. Imigranci stawili się na posterunku karabinierów koło Pesaro po tym, gdy w mediach opublikowano wizerunki sprawców.

    Młodzi Marokańczycy przyszli na posterunek karabinierów w małej miejscowości Montecchio koło Pesaro, niedaleko Rimini.

    Stawili się kilkanaście godzin po tym, gdy włoskie media rozpowszechniły, tydzień po napadzie, zdjęcia z kamer monitoringu przedstawiające jego sprawców.

    Nieoficjalnie wiadomo, że właśnie to, a także rosnąca presja prowadzącej poszukiwania policji skłoniły ich do tego, by oddać się w ręce wymiaru sprawiedliwości. Są przewożeni do Rimini, gdzie ma przesłuchać ich prokurator, w obecności sędziego trybunału dla nieletnich.

    Nie wyklucza się, że także trzeci z czterech sprawców gwałtu i pobicia odda się w ręce karabinierów - twierdzi Ansa.

    Sprawcy mieszkają w Montecchio, dotąd nie byli karani - informują media.

    Czteroosobowa grupa imigrantów z północnej Afryki napadła w nocy na młodych polskich turystów na plaży w Rimini. 26-letnia Polka została zgwałcona, a jej partner pobity do nieprzytomności. Oboje przebywają nadal w szpitalu.

    We wtorek do Rimini przybyła delegacja polskiej prokuratury, która również wszczęła śledztwo w sprawie napaści na Polaków. Zapoznała się z przebiegiem dochodzenia i razem z włoskimi śledczymi przesłuchała poszkodowanych polskich turystów.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Anna Panna
      03.09.2017 01:32
      Podobno na Polaków napadło dwóch 10-latków, a pomagało im dwóch 6-latków. Ale nie można ich zatrzymywać ani sądzić, bo to są BIEDNE SYRYJSKIE DZIECI. Niestety, po przybyciu do zepsutej, laickiej Europy te dzieci się strasznie deprawują. To wszystko NASZA WINA. Dlatego musimy im zapewnić jak najlepsze warunki i OTOCZYĆ MIŁOŚCIĄ. Może wtedy nam wybaczą?
    • Gość
      03.09.2017 11:56
      Jak czują się matki synów, których "muszą" wychować w nienawiści do drugiego człowieka?Rodzą synów aby stał się katem dla drugiego człowieka?
    • krut00
      03.09.2017 15:25
      Dlaczego Polska nie występuje o ekstradycję?
    • Gość
      03.09.2017 19:27
      Karą powinna być kastracja.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół