• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Książę był bezradny

    Edward Kabiesz Edward Kabiesz

    dodane 02.09.2017 13:42

    Czy decyzja Konrada Mazowieckiego, by sprowadzić Krzyżaków, była błędem?

    To jedno z pytań, które stawia twórca „Habitu i zbroi”, dokumentu, który właśnie wchodzi na nasze ekrany. Kim byli Krzyżacy? Wszyscy, a szczególnie ci, którzy czytali Sienkiewicza, czy oglądali film Forda, wiedzą doskonale. Czy rzeczywiście ich obraz utrwalony w powszechnym odbiorze jest prawdziwy? Czy książę Konrad wiedział, dlaczego pozbył się ich król Węgier, który też ich zaprosił, by pomagali mu  w obronie wschodnich rubieży swego państwa przed Kumanami?

    Film Pawła Pitery przedstawia dzieje Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, bo taka jest pełna nazwa zakonu, w  szerokiej perspektywie historycznej. Dzieje Krzyżaków śledzimy od chwili powstania do czasów zmierzchu potęgi zakonu, która załamała się w starciu z Polską i kryzysem wewnętrznym, jaki wkrótce nastąpił.

    Dzisiaj najczęściej analizujemy wydarzenia z przeszłości ze współczesnej perspektywy. A przecież w tamtym okresie nikt też nie potępiał władcy Mazowsza, bo jego decyzja wydawała się racjonalna. Konrad, mimo pomocy niektórych książąt piastowskich, był po prostu bezradny wobec nieustannych najazdów pogańskich Prusów, które pustoszyły jego ziemie. Najazdy te przyniosły Mazowszu o wiele większe szkody niż najazdy tatarskie, a chrystianizacja zaczęła postępować z chwilą pojawienia się Krzyżaków i zakonów żebrzących.  

     „Habit i zbroja” nie ukrywa negatywnych stron działalności zakonu, ale jednocześnie pokazuje  jego osiągnięcia, z których niektóre do dzisiaj budzą podziw. Zarówno w dziedzinie wojskowości, fortyfikacji, architektury, jak i administracji. Porusza również, często pomijany, religijny aspekt życia rycerzy zakonników 

    W filmie znajdziemy też wiele nieznanych faktów. Mało kto wie, że nadali nawróconym Prusom status ludzi wolnych, prawo dziedziczenia dóbr linii męskiej i żeńskiej, wykluczyli w sądach przypalanie żelazem, a pruscy możni  mogli zostać przyjęci w szeregi rycerstwa. Film szczegółowo przedstawia konflikt z Polską i bitwę pod Grunwaldem. Bitwa mogła zakończyć historię zakonu, ale tak się nie stało. Dlaczego? Odpowiedź znajdziemy w dokumencie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Gość
      03.09.2017 19:27
      A pod Grunwaldem nasi dzielni rycerze z Bogurodzica na ustach mocno poturbowali Zakon Kawalerow Mieczowych,Najswietszej Marii Panny,zawsze dziewicy-zony swietego Jozefa-tez...zawsze dziewicy.
    • JAWA25
      08.09.2017 20:25
      Kiedy Krzyżacy zagarnęli Pomorze, dawno schrystianizowane, było to uzasadnione? Płowce w Prusach leżą?
    • Gość
      08.09.2017 20:53
      Wojsko zbiera się na błoniu,
      Król się zjawił na przeglądzie,
      Każdy rycerz jest na koniu,
      Tylko Dreptak na wielbłądzie!
      Sygnał trąb w powietrzu dzwoni
      I komenda pada ostra:
      - Baczność wiara! Wszyscy z koni!
      Wszyscy zsiedli, Dreptak został.
      Król ze złości pogryzł berło,
      I na niego wrzasnął z góry
      - Dreptak, ożeż ty ofermo,
      Złaźże z tej karykatury!
      Dreptak złazi, wojsko czeka,
      Czeka król w swym majestacie,
      A tymczasem już z daleka
      Galopuje nieprzyjaciel.
      Król wygłosił do wojaków
      Krótką mowę: - Drodzy moi!
      Naprzód! Na koń, bij Krzyżaków!
      Wszyscy wsiedli, Dreptak stoi.
      Stoi Dreptak, a tymczasem
      Obie armie cwałem bieżą,
      Poczem z trzaskiem i hałasem
      Jak ci się ze sobą zderzą!
      Jak nie zbiją się do kupy
      Trzask i wrzask zamarły w dali,
      Patrzy Dreptak - same trupy,
      Tylko on i król zostali.
      A po chwili, z gęstwy krzaków,
      Z miną smętną i ponurą
      Wylazł Wielki Mistrz Krzyżaków
      Mrucząc: - Dobra, wyście górą...
      Tu się przyjrzał wielbłądowi
      Co się właśnie pasł na błoni
      I zawołał: - Co pan powi?
      Jakiś nowy rodzaj broni?
      Bez wahania ani chwili
      Odrzekł król z zadowoleniem:
      - Właśnie żeśmy wprowadzili
      Model ów na uzbrojenie!
      W tej historii dwa morały
      wylywają na powierzchnię:
      Pierwszy - że całokształt chwały
      Przechwytują władze zwierzchnie.
      Morał drugi, równie tęgi,
      I niegłupia w nim recepta:
      Gdy ścierają się potęgi,
      Lepiej z dala stać, jak Dreptak.
    • Gość
      09.09.2017 02:07
      "Kumanowie" to po prostu Połowcy (bardziej po polsku byłoby "Płowcy", ale ta forma przetrwała już tylko w nazwie miejscowości). A ślimaczenie się Jagiełły do Malborka to nic w porównanie ze zbrodnią pt. "Hołd pruski".
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół