• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Skąd czyha na nas niebezpieczeństwo?

    Bartosz Bartczak Bartosz Bartczak

    dodane 31.08.2017 14:30

    Dzisiaj największym dla Polski zagrożeniem jest narzucenie nam zasad, które mogą doprowadzić nasz kraj do zapaści.

    Po odzyskaniu suwerenności Polacy wydają się żyć w ciągłym strachu przed zagrożeniem ze wschodu. Decyzja a maksymalnym zakotwiczeniu w zachodnich strukturach ekonomicznych i militarnych była w dużym stopniu podyktowana strachem przed powrotem pod wpływy wschodnie. Trudno się dziwić, patrząc na różnice pomiędzy poziomem rozwoju Wschodu i Zachodu. Nasz strach był często jednak wykorzystywany przez ośrodki z różnych stron geograficznych.

    Obecnie sytuacja jednak się trochę zmieniał. Przede wszystkim dlatego, że zarówno wschodnia, jak i zachodnia część kontynentu europejskiego znalazła się w kryzysie nie tylko strukturalnym, ale i wręcz cywilizacyjnym. W ten sposób nie tylko Zachód przestał być już tak atrakcyjny, ale i Wschód wydawać się tak bardzo groźny. Polacy postanowili więc poszerzać możliwości urządzania kraju po swojemu.

    Groźba utraty wpływu na sprawy w naszym kraju towarzyszyła nam od dawna. Dzisiaj taka groźba nadal nad Polską wisi, choć jest mniej widoczna. Grozi nam utrata wpływu na politykę migracyjną w obliczu bezprecedensowych wędrówek ludności. Grozi nam też utrata wpływu na politykę monetarną w obliczu bezprecedensowego kryzysu finansowego w Europie. Grozi nam wreszcie utrata wpływu na politykę społeczną, w obliczu wyjątkowo silnej ofensywy wrogów normalnej rodziny.

    Polska powinna więc racjonalnie oceniać zagrożenia, według ich rzeczywistej skali. Jest oczywiste, że mogą nas ponosić emocje, zwłaszcza mając na uwadze naszą historię. Ale kiedy celem jest bezpieczeństwo narodu, trzeba się często wznieść ponad te emocje. Bo rzeczywiste zagrożenie może płynąć nie z tej strony, z której nam się wydaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Gość
      01.09.2017 07:46
      Czyli czas przygotowywania gruntu pod sojusz z Putinem i Lukaszenka juz sie zaczal. Polska dzis nie jest i nigdy nie bedzie samowystarczalna. Pan Redaktor nie pojal sensu istnienia Unii Europejskiej i probuje wmowic czytelnikom, ze Rosja to mily niedzwiadek, ktory nam tylko miodku udzieli. Za nic. A ta wstretna Unia finansuje nam infrastrukture, doplaca do rolnictwa, otwiera swoj rynek pracy i smie oczekiwac od nas wspolodpowiedzialnosci, dojrzalosci i (fe!) demokracji???
      doceń 11
    • mrvn
      01.09.2017 15:53
      Czyli znów nam zgniły Zachód grozi, jego zepsucie moralne, narzucane pseudo-wartości, i pewnie jeszcze stonka. A ze Wschodem sami damy radę, mając 1 czołg na ich 10 i zero szans na powstrzymanie ataku rakietowego, nie mówiąc już o nuklearnym. Panie Redaktorze, odrobina rozsądku się należy, nie można podporządkowywać wartości wyższej - czyli bezpieczeństwa narodu - bieżącej kalkulacji partyjnej i ambicjom jednego zwykłego posła (i może jeszcze ze trzech ministrów)
    • opinia
      02.09.2017 07:08
      Zgadza się: największym zagrożeniem jest wprowadzanie przez PiS socjalistyczno-kolektywistycznych zasad.
    • Gość
      02.09.2017 13:07
      Pseudo-wartości Zachodu narzucane przez takich jak Angela Merkel, Douglas Achyn, Andriy Kowalewski itd są nam cudze Trzeba pamiętać kim jestesmy
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół