• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Starcia w USA, są zabici i ranni

    PAP

    dodane 13.08.2017 08:10

    Trzy osoby zginęły, a 35 zostało rannych w sobotę w Charlottesville w stanie Wirginia w starciach między skrajną prawicą a jej przeciwnikami - poinformowały wieczorem czasu lokalnego miejscowe władze.

    32-letnia kobieta zginęła, gdy w tłum przeciwników wiecu skrajnej prawnicy celowo - jak relacjonują świadkowie - wjechał samochód. Jego kierowca został zatrzymany.

    Policja nie podała na razie, jakie były okoliczności śmierci dwóch pozostałych ofiar.

    Wcześniej poinformowano o katastrofie policyjnego śmigłowca, który rozbił się w pobliżu Charlottesville. Zginęło dwóch członków załogi. Nie wiadomo, czy ten wypadek miał związek z wydarzeniami w mieście.

    W Charlottesville, gdzie skrajna prawica protestowała przeciwko planowanemu przez władze miejskie usunięciu pomnika generała Roberta E. Lee, dowódcy wojsk Konfederacji w czasie wojny secesyjnej, doszło do starć z jej przeciwnikami, głównie aktywistami grup skrajnie lewicowych.

    Gubernator stanu Wirginia Terry McAuliffe wprowadził w mieście stan wyjątkowy.

    Starcia w Charlottesville ostro potępił prezydent USA Donald Trump.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: DEMONSTRACJA, PAP, USA

    Wybrane dla Ciebie

    • Gość
      14.08.2017 13:48
      Czy Lee był weteranem I lub II Wojny Światowej ? Może walczył z komuną w Korei? Bojownik o wolność waszą i naszą? Czy to jakiś nasz bohater by nas to dotyczyło? Stanisław Lubomirski (1583–1649) o wojnach domowych "Swoich zaś wybić, siebie jest zniszczyć".
    • JAWA25
      14.08.2017 19:05
      http://www.newsweek.pl/swiat/spoleczenstwo/zamieszki-w-usa-w-charlottesville-zginely-trzy-osoby,artykuly,414569,1,1,1.html obrońcy generała Lee wyglądają jak ZOMO
    • Gość
      15.08.2017 20:41
      W zestawieniu z rokoszem Lubomirskiego brzmi to, co najmniej kuriozalnie.
    • Gość
      15.08.2017 21:12
      Jakby nie patrzeć dla wielu Lee był bohaterem. Stany dodąd są w pewnym sensie podzielone, więc nie powinno dziwić, że południowcy wtedy zbuntowali się przeciwko próbie centralizacji władzy. Ponadto wówczas określenie naród amerykański dla samych Amerykanów miało słabszy wydźwięk niż obecnie. Wtedy np mieszkaniec Wirginii bardziej uważał się za Wirgińczyka niż za Amerykanina.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół