Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Radość z Boga i trzy inne wiersze o radości

Zgodnie z lipcową obietnicą: latem tylko wiersze. Viola d’amore, po polsku altówka miłosna lub amorka, była modna w okresie baroku. Ale jej miłośnicy (właśnie!), choć nieliczni, trzymają się mocno. Cello to wiolonczela, a ajfon...

 

VIOLA D'AMORE

International Viola d’Amore Society

organizuje

International Viola d’Amore Congress.

Trwa Concert XX, the closing event,

w Lusławicach, Poland.

Lorenziti, Hoffmeister, Stamitz.

Sonata, Quartetto, Concerto.

Allegro, Andante, Adagio.

Słucham.

Widzę

plamy i wgniecenia na marynarce dyrygenta,

żylaki kontrabasistki,

brzuszek skrzypka.

Muzyka jest bowiem duchem

mieszkającym w ciele:

tu szarpane jelita zwierząt,

tu trzepot anielskich skrzydeł,

terkot blachy, powietrze nabrzmiałe

krwią.

Wybuchy człowieczeństwa,

białe koszule na kałużach potu.

W dłoniach cello i viola pomposa.

Święto

żywych, umarłych, wskrzeszonych.

Radość Boga,

że dobre wszystko, co stworzył.

 

JEZU, UFAM TOBIE

nakładanie czapki, prawie już samodzielne, okrężne

ruchy miotłą, posuwiste, wolne

twarz wystawiona do słońca w zimowe popołudnie

dłoń mierzwiąca włosy, swoje i nieswoje

chrząkanie, podciąganie spodni/spódnicy

wizyta u psychiatry

dotyk ajfona, nerwowy i czuły

dawanie na tacę, pod chórem, w półmroku

szorowanie patelni

szukanie pilota

zapijanie pamięci

łykanie tabletek

konanie

 

JAK WINO

musisz je wypić do dna,

zrozumieć, co się właściwie stało,

kiedy cię wezwał od sieci,

od wsobnego skurczu,

od marzeń o miłości

do miłości samej.

Czym to było i jest.

Im bliżej dna,

tym mocniejsze wino.

 

RADOŚĆ Z BOGA

Jest tak

jak o tym

kiedyś słyszałem:

myśl o Bogu

sprawia mi

potężną radość.

« 1 »
oceń artykuł

Reklama