• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dobre złego początki

    Magdalena Kawalec-Segond

    |

    GN 32/2017

    dodane 10.08.2017 00:00

    Czasami już tak bywa. Coś, co kiedyś dawało nam fory, dzisiaj jest raczej kulą u nogi. Geny, dzięki którym nasi bardzo dalecy przodkowie świetnie radzili sobie w zimnym i zmiennym klimacie Europy, dzisiaj są źródłem naszych problemów.

    Ewolucja polega na tym, że w konkretnych warunkach niektóre jednostki radzą sobie lepiej niż inne. Dlaczego? Bo mają cechy lepiej przystosowane do sytuacji, w której się znajdują, np. do panującego właśnie klimatu. To w praktyce oznacza, że ci lepiej przystosowani mają więcej potomstwa, a to potomstwo ma większe szanse przeżycia. Geny, które rodzicom pozwoliły lepiej żyć i mieć więcej dzieci, zostaną przekazane kolejnym pokoleniom. Te zaś będą miały większe szanse… o ile warunki, w których przyjdzie im żyć, nie zmienią się. To, co było dobre dla Homo sapiens w Afryce (np. ciemna skóra, nieotłuszczone ciało, długie kości), nie będzie dobre w nowych, leżących znacznie dalej na północ, europejskich siedliskach. Tu przetrwają ci, którzy będą mieć cechy dokładnie przeciwne.

    Dostępne jest 14% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół