• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Jak Matt uratował Grzegorza

    Agata Puścikowska

    |

    GN 32/2017

    dodane 10.08.2017 00:00

    Nieszczęśliwa miłość, a potem ciężka choroba. Ale Talbot nad nim czuwa.

    Grzegorz Jakielski jest informatykiem, marketingowcem, grafikiem. Taki z niego, jak sam mówi, człowiek orkiestra. Zrobił więc stronę o Talbocie, założył profile na portalu społecznościowym. Wydaje obrazki, gazetkę, a nawet sam skleja medaliki z wizerunkiem sługi Bożego. I stara się, by postać irlandzkiego robotnika była w końcu szerzej znana w Polsce.

    – Sam go poznałem w 2012 roku. Uratował mi życie – mówi Grzegorz, pokazując dokumentacje medyczną. I rzeczywiście, było z nim źle. Bardzo źle.

    Dostępne jest 5% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół