• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Czy niedowiarstwo było przeszkodą dla Jezusa?

    Krzysztof Łęcki

    dodane 04.08.2017 00:00

    I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa. Mt 13,58

    Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: «Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?» I powątpiewali o Nim.

    A Jezus rzekł do nich: «Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony». I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.


    Czy niedowiarstwo było przeszkodą dla Jezusa? Wszak właśnie z powodu niedowiarstwa swoich ziomków uczynił w swej ojczyźnie tylko niewiele cudów. Nie mógł czy – zniechęcony ich postawą – po prostu nie chciał zdziałać ich więcej? Bóg jest wszechmogący. Czy jednak oznacza to, że zupełnie niepotrzebna jest Mu współpraca człowieka? Że postawa ludzi wobec Niego jest Mu w gruncie rzeczy obojętna? Czy potrzeba Mu jakiejś formy człowieczej zachęty? Powie ktoś, że to właściwie pytania retoryczne. Ale w kontekście rozważanego fragmentu Ewangelii według św. Mateusza przyjmują one konkretną postać – Jezus spotyka wszak ludzi, którzy Go znali, gdy był jeszcze dzieckiem, którzy znali Jego rodzinę… Oni Jezusowi nie dowierzają, a On, zniechęcony ich niedowiarstwem, nie chce (nie może?) zrobić dla nich tyle, ile by mógł (chciał).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Gość
      04.08.2017 08:49
      Mamy w sobie coś takiego iż uważamy iż to ja wiem lepiej jaki jest Bóg i czego od nas wymaga.Napewno wiem to lepiej niż mój sąsiad i sąsiadka.Wolimy patrzeć na Boga w niebie niż zobaczyć jego cząstkę w człowieku który jest obok mnie. A może to we mnie ma ktoś zobaczyć odbicie Boga?Wziąść drugiego człowieka za rękę,popatrzeć mu w oczy i powiedzieć coś,co pomoże jemu lepiej żyć.
      Nie myśleć o sobie,ale zobaczyć Boga w drugim człowieku i dać mu wiarę w dobro, nadzieję na jutro i miłość na dziś.
      Z jakiś dziwnych przyczyn nie robimy tego.Wolimy patrzeć na figurkę Jezusa i wzdychać,niż zobaczyć Go w człowieku obok.Bo to prostsze i niczego od nas nie wymagające...
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół