• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • 500 Plus i spece od minusów

    Franciszek Kucharczak Franciszek Kucharczak

    dodane 07.07.2017 14:38

    Niezwykli są ci politycy Nowoczesnej. Co tam który coś powie, to zaraz naród ma z tego radość, a internet tak zwaną polewkę.

    No i znowu się to zdarzyło. Tym razem zabłysnęła mniej znana (dotąd) z memów pani poseł Paulina Hennig-Kloska.

    – Jeżeli państwo myślicie, że to, co powiedziałam, to już wszystkie kłamstwa budowane wokół 500 Plus… – wyznała z mównicy sejmowej. Tu musiała przerwać, bo jej dalsze słowa zagłuszyły śmiech i oklaski.

    Trzeba przyznać, że jak się człowiek przejęzyczy, to czasem prawdę powie. Bo akurat jeśli chodzi o 500 Plus, to kłamstw wokół niego politycy rzeczywiście zbudowali co niemiara. Ledwie program ten zamajaczył na horyzoncie, już spotkał się z wściekłym sprzeciwem rządzącej wtedy PO. Ówczesna partia władzy przekonywała, że takich pieniędzy w ogóle nie ma, że to obiecanki przedwyborcze PiS, a potem naród zobaczy figę. Gdy okazało się, że prace ruszają i 500 Plus będzie naprawdę, jazgot wzmógł się, bo budżetu na to nie stać. – To nierealne obietnice i marketing – irytowała się premier Ewa Kopacz. Zapowiadała, że jej partia będzie śledzić realizację każdej obietnicy nowej władzy i dokładnie wypunktuje, co nie zostało zrealizowane.

    Okazało się jednak, że to, i nie tylko to, zostało zrealizowane. I że na to, i nie tylko na to, jakimś cudem pieniądze są. – Wystarczy nie kraść – wyjaśniała potem ten cud premier Beata Szydło.

    Gdy program ruszył i ludzie dostali konkretne pieniądze, i jakoś ich nie przepili (bo i tym straszono), nastąpiła przedziwna wolta. Opozycja, złożona głównie z dawnego establishmentu, jakoś zupełnie zapomniała, że budżetu na to nie stać, i postanowiła obiecać narodowi 500 zł na każde dziecko (zamazując przy okazji motywacyjny cel programu). Gdy, oczywiście, wróci do władzy.

    I tak to idzie. Ponieważ sukces 500 Plus jest niezaprzeczalny (zarówno w przyroście demograficznym, jak i likwidacji ubóstwa wśród dzieci), przegrani nie tyle przyłączają się do rydwanu zwycięzcy, ile ten rydwan próbują wyprzedzić.

    Podczas piątkowej dyskusji nad zmianami w ustawie dotyczącej m.in. programu 500 plus, posłowie „opozycji totalnej” znów wykazali się głęboką troską o rodzinę i znakomitą wiedzą, jak tej rodzinie należy pomagać.

    Czy można im wierzyć? No cóż, czasami w sprawie 500 Plus ktoś z jego politycznych wrogów mówi prawdę. Jak pani poseł z Nowoczesnej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Agnieszka
      09.07.2017 10:04
      Prowadzę malutki ośrodek wypoczynkowy, dostosowany do rodzin z dziećmi. W tym roku (2017) mam bardzo dużo rezerwacji od rodzin z 3, 4, 5 dzieci. Bardzo mnie to cieszy, program świetnie działa :))).
      doceń 12
    • Maluczki
      09.07.2017 17:37
      Rząd dał 500+, a samorządowcy z PO na Śląsku dali 1500 - przez zakaz palenia flotem (wzbogacony węgiel) i mułem, przez co węgiel już podrożał i biedota będzie dopiero paliła byle czym, a peowcy dronami będą za grube pieniądze śledzili swoich poddanych i słono karali. No i gdy w domu będzie zimno, to będzie można dzieci odebrać. Sam cymes na peowskie serca.
    • 2+2=4.87
      09.07.2017 19:13
      Gdy państwo drukuje pieniądze problemem jest ich rozdawanie bo zawsze najwięcej zyskują ci którzy są bliżej koryta. Chyba prof. Milton Freedman zaproponował żeby zrzucać je z helikoptera dla wyrównania szans. Wydaje się że PIS znalazł jeszcze lepszy helikopter. Szkoda że nie ma on kształtu ulgi w dochodach. No ale niech będzie. Te pieniądze należą się ludziom bo skoro państwo nie chce zejść z zamordystycznego fiskslizmu no to niech chociaż ludzie coś z tego mają. A skoro większość kocha swoje dzieci to będą to dobrze wydane pieniądze. To nie jest idealna libertariańska sytuacja ale jest to lepsze rozwiązanie niż za PO gdy państwowe pieniądze szły tylko do grubych ryb. To się nazywa po angielsku cronycapitalism - masz plecy w ratuszu albo w ministerstwie to jedziesz nie masz pleców klepiesz biedę.
    • 2+2=4.87
      10.07.2017 16:40
      To że któryś rząd obojętnie który przestanie drukować (drukowanie to określenie umowne bo dzisiaj w dobie komputerów robi się to inaczej) jest skrajnie nieprawdopodobne aczkolwiek cuda się zdarzają. Natomiast mamy teraz chociaż tyle że dzięki helikopterowi pod tytułem 500+ te pieniądze trafiają do gospodarki bardziej sensownie.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół