• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Błędy dot. niedzielnych Mszy

    BP KEP

    dodane 14.06.2017 12:22

    Pracujemy nad dokumentem ze wskazaniami homiletycznymi, które pomogą duszpasterzom. Mają one charakter liturgiczny i duszpasterski – poinformował przewodniczący Komisji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów bp Adam Bałabuch. Komisja odbyła dwudniowe spotkanie w Warszawie.

    Jak mówił bp Bałabuch, dokument jest pokłosiem Dyrektorium Homiletycznego. Dodał, że powinien on zostać przedłożony Konferencji Episkopatu Polski podczas październikowego zebrania.

    Bp Adam Bałabuch po spotkaniu KKBiDS
    BP KEP
    „Chcemy w tym dokumencie dać praktyczne wskazania, żeby uniknąć pewnych nieporozumień i błędów, które się wkradają. Jeżeli pojawiają się nadużycia, to warto od razu reagować, żeby się nie zakorzeniły. Te wskazania mają pomóc duszpasterzom” – powiedział przewodniczący Komisji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

    Bp Bałabuch jako przykład podał pomijanie w pierwszą niedzielę miesiąca homilii w niektórych parafiach, w których po zakończeniu Mszy św. praktykowana jest adoracja Najświętszego Sakramentu. „Nie zakazujemy adoracji. Zwracamy uwagę, że adoracja, która następuje po Mszy św. nie zwalnia celebransa od wygłoszenia homilii” – zaznaczył.

    Komisja pracuje także nad opinią do zgłoszonej propozycji nabożeństwa, które w połączeniu z Mszą św., rozpoczynałoby inicjatywę „Różaniec do granic”. W ramach tej inicjatywy 7 października (wspomnienie Matki Bożej Różańcowej) wzdłuż polskich granic ma stanąć „żywy łańcuch” osób modlących się różańcem.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Gość
      15.06.2017 08:58
      ja zadam pytanie może trochę prowokacyjne czy Jezus Chrystus chciał Kościoła tak bardzo skomplikowanego z taką ilością nabożeństw ważnych i bardzo ważnych czy prostego z modlitwą , pracą ,miłością i dobrymi uczynkami względem bliźnich ?
    • Gość
      15.06.2017 21:29
      "nie zwalnia celebransa od wygłoszenia homilii” i słusznie do wygłaszania, a nie odczytania tekstu ściągniętego z internetu lub odczytania z książeczki (bryka). W mojej parafii na Kole w Warszawie jest to nagminne. Nie pojmuję jak księdzu -w końcu ma studia magisterskie skończone nie chce się przygotować i wygłosić wiernym homilii od siebie,tylko odwala pańszczyznę ?Jest to żenujące a wręcz upokarzające traktowanie wiernych. A co na to kardynał Nycz ?
    • Ja
      16.06.2017 11:49
      Może by tak coś zrobić, żeby stosowano odpowiednią modlitwę eucharystyczną, a nie tylko ekspresową "dwójeczkę", u mnie w parafii wczoraj była II ME, I ME mogę usłyszeć 2x w roku. Kluczową część Mszy się skraca, żeby nie przedłużać. Chyba po to, żeby zostało więcej czasu na pogadanki o pogodzie, ogłoszenia i inne mało ważne gadulstwo.
      W niektórych parafiach trzeba zmienić moment zbierania tacy, bo naprawdę, w "wyznaniu wiary" nie chodzi o kasę i zbieranie jej podczas Credo to jakaś paranoja.
    • Gość
      16.06.2017 15:35
      Kiedy skończy się lekceważące przyjmowanie Pana Jezusa w postawie stojącej, nawet bez przyklęknięcia? Coś na ten temat?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół