• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Idealny zawód dla dziecka?

    Agata Puścikowska Agata Puścikowska

    |

    GN 24/2017

    dodane 15.06.2017 00:00

    Idealny zawód dla dziecka to taki, który wynika z predyspozycji i pasji, który dopełnia i stymuluje.

    Jeśli wierzyć sondażom, my, rodzice, chcemy, by nasze dzieci wybrały zawód związany z medycyną lub komputerami. Jednym słowem, chcemy mieć córkę lub syna lekarza, względnie informatyka. Można domniemywać, że chodzi o prestiż społeczny, wysokie zarobki i idylliczną przyszłość. Czy taka przyszłość jest idylliczna, można wątpić. Szczególnie gdy już ma się wśród bliskich lekarza. To zawód trudny, pochłaniający, wymagający. A przede wszystkim – jeśli ma być wykonywany z sensem – konieczne jest do niego powołanie i poczucie misji. Nie wystarczy nauka i chęć odniesienia sukcesu.

    W wyborze przyszłości, również tej zawodowej, nasz – rodzicielski głos powinien być wyłącznie doradczy. Naciski, wymuszenie wyboru studiów, tupanie i grożenie, że „lepiej ci będzie jako informatykowi, a nie archeologowi”, może dać efekt opłakany. Przyszły zawód naprawdę powinien być pasją. A jeśli nawet nie pasją, to przestrzenią, którą się po prostu lubi, która jest ważna i daje satysfakcję. Z niewolnika nie zrobi się sensownego i zadowolonego z życia pracownika. Z niewolnika intelektualnego, emocjonalnego – tym bardziej.

    Niedawno usłyszałam historię, która mocno mną wstrząsnęła. Otóż matka tak bardzo „chciała dla córki dobrze”, że zmusiła ją do studiów prawniczych. Mimo że dziewczyna bardzo chciała iść na „głupią pedagogikę dla tumanów” (cytując matkę). Dziewczyna, będąc pod dużą presją, dostała się na prawo. Przez pięć lat przechodziła katusze, ucząc się o sprawach kompletnie dla niej nieistotnych, nudnych i bezwartościowych. Po skończeniu studiów, zagubiona i z depresją, winę za swój stan przerzuciła na matkę. Nie pracowała przez dwa lata. Dopiero po jakimś czasie otrząsnęła się i podjęła studia zaoczne. Pedagogiczne, oczywiście. Paradoksalnie ta historia miała happy end, bo dziewczyna, a raczej dorosła już kobieta, stanęła na nogi i robi obecnie w życiu to, co chce i co daje jej radość. Ilu jest jednak młodych ludzi, którzy pod presją podejmują studia zupełnie dla siebie niewłaściwe, a potem tkwią w poczuciu „praktyczności”, „dobrej przyszłości”, a przy tym… beznadziei?

    Idealny zawód dla dziecka to taki, który wynika z predyspozycji i pasji, który dopełnia i stymuluje. To zawód jest dla człowieka, a nie człowiek dla nawet popularnego i dobrze płatnego zawodu. Pamiętajmy o tym szczególnie teraz, gdy maturzyści dokonują wyboru…

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Maluczki
      15.06.2017 14:11
      I potem mieć taką teściową! Życie przechlapane! --------- Och, gdyby tak dziewczęta miały jakąś szkołę, w której uczone by były jak być dobrą żoną i matką, a chłopcy jak być dobrym mężem i ojcem, bo od obecnych rodziców nie można oczekiwać takiego przygotowania.
    • Alicja
      18.06.2017 01:08
      A mogło być gorzej - skoro miała depresję, mogło skończyć się nawet samobójstwem... Słyszałam wiele historii ze środowiska medycznego o ludziach przymuszonych do tych studiów, którzy albo oszaleli, albo stali się nieprzyjemni i skupieni na pieniądzach, albo, całe szczęście, zmienili zawód na mniej płatny, ale odpowiadający ich talentom i zainteresowaniom. Nie bez przyczyny Pan Bóg stworzył nas tak różnorodnie.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół