• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • To On tworzy porządek

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    GN 24/2017

    dodane 18.06.2017 00:15

    Ewangelia z komentarzem

    Lud, a w istocie naród, w Biblii potrzebuje przewodników. Bez nich wędrujący z Egiptu do Ziemi Obiecanej skazani są na ryzyko błądzenia. Tak jest w zawartym dziś w pierwszym czytaniu fragmencie Księgi Wyjścia. Lud, masa uciekinierów z egipskiej niewoli, zyskuje sensowny porządek dzięki temu, że na jego czele stoi Mojżesz, który słucha orędzia Pana Boga i temu ludowi ogłasza Bożą wolę. A ta czyni z niego uporządkowany naród. Podobna, pełna zachwytu bezkształtność, oparta jedynie na emocjach, wywołanych byciem świadkami cudownych czynów dokonanych przez Pana Jezusa, jawi się w opowiadaniach Mateuszowej Ewangelii, poprzedzających czytany dziś fragment. I na ten skądinąd ważny entuzjazm Chrystus nakłada porządek. Jego fundamentem stają się wezwani po imieniu apostołowie, z Piotrem, który jest „pierwszy”.

    Zachwytowi tłumu, który widział cudowne czyny Pana Jezusa, przeciwstawia ewangelista reakcję Chrystusa. Oni pełni entuzjazmu, a On, „widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza”. Wracają tutaj starotestamentowe obrazy narodu wybranego, który nie miał szczęścia do dobrych i oddanych pasterzy. Ewangelista używa tu greckiego czasownika chruptein, który nie tylko znaczy „porzucić”, ale też „wystawić na pastwę”. Ten czasownik jest oskarżeniem, który mówi, że ci, którzy mieli chronić, porzucili ochraniane stado na żer wrogów. Tak o tym mówili starotestamentowi prorocy, a wśród nich Jeremiasz: „Biada pasterzom, którzy prowadzą do zguby i rozproszenia owce mojego pastwiska. (...) Wy rozproszyliście moją trzodę (...) i nie zatroszczyliście się o nią. Oto Ja się zatroszczę”. Chrystus, nowy Pasterz, działa inaczej od nich. Gromadzi, ale też jest gotów oddać życie za owce.

    Imiona apostołów. Wobec tego porzucenia owiec Pan Jezus proponuje nowy porządek. Lud bez pasterzy otrzymuje z woli Chrystusa apostołów. Oni stają się fundamentem nowego ludu Bożego. Jest ich dwunastu, czyli tylu, ilu liczyły wszystkie pokolenia Izraela, tworząc naród. Oni, apostołowie, poniosą misję Chrystusa do wszystkich ludów i narodów. Mateusz wylicza imiona każdego z nich, a te są zarówno żydowskie, pokazujące, że są to Izraelici, przywiązani do starych obyczajów, jak i greckie, pozwalające widzieć w gronie Dwunastu osoby otwarte na świat pogan. Są tu także imiona i informacje wskazujące na osoby związane z radykalnymi odłamami judaizmu. Takie osobowe bogactwo i różnorodność mógł zwołać i zaprząc do jednego dzieła ewangelizacji tylko Chrystus.

    Co zrobić z naszą różnorodnością? Jesteśmy dziś niczym tamci uczniowie idący za Chrystusem czy lud wędrujący z Egiptu do Ziemi Obiecanej. Mamy za sobą różne historie i różne przekonania. Jesteśmy pełni zachwytu, patrząc na dzieła, jakich i dziś dokonuje Pan Bóg, ale instynktownie potrzebujemy porządku. Bez pasterzy, czy lepiej: bez „dobrego Pasterza”, tworzymy nieuporządkowaną masę. To On tworzy porządek, który buduje wspólnotę Kościoła. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      W pierwszym czytaniu

      W drugim czytaniu

      przewiń w dół