• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Ekshumacja prawdy

    Franciszek Kucharczak Franciszek Kucharczak

    dodane 30.05.2017 10:40

    „To będzie piekło” – pisali rok temu o ekshumacjach. Mieli rację, zaczyna kogoś piec.

    „Chcą ekshumować ciała ofiar katastrofy smoleńskiej. Nawet wbrew woli rodzin. To będzie piekło” – alarmowała  „Gazeta Wyborcza” 13 kwietnia 2016 r.

    „To złamanie podstawowego tabu, szczególnie rażące w Polsce, gdzie szanuje się majestat śmierci” – gniewał się w „Newsweeku” Cezary Michalski w październiku 2016 r. Decyzję o ekshumacji nazwał „PiS-owską rewolucją trumien”.

    13 listopada tego samego roku „Wyborcza” pisała: „PiS otwiera groby. Koszmarny pasjans mimo protestów części rodzin smoleńskich”.

    I tak dalej. Histeria, szok i niedowierzanie, i powtarzanie w kółko, że brak empatii, że „część rodzin sobie nie życzy…”.
    „Empatia” jednak nie zdołała przeszkodzić dojściu do prawdy – i ekshumacje ruszyły. I już wkrótce okazało się, że „koszmarny pasjans” miał miejsce wtedy, w Rosji, gdy przygotowywano ciała do pochówku, a nie teraz, gdy to wychodzi na jaw.

    W jednej trumnie szczątki ośmiu osób (to wiadomość z poniedziałku), w drugiej czworga (wiadomość z wtorku) – czego jeszcze się dowiemy?

    Jasne, to były szczególne warunki, w których mogło dojść do pomyłek. Ale o czym innym byliśmy informowani. Było podobno „pieczołowicie i z najwyższą starannością”, było ponoć przekopywanie i przesiewanie ziemi „do metra głębokości”, była współpraca z Rosjanami „ramię w ramię”.

    Teraz, gdy wychodzą szczegóły tej współpracy i tej staranności, słyszymy tłumaczenia, że był pośpiech, bo rodziny chciały jak najszybciej pochować swoich bliskich. Zaprzecza temu Małgorzata Wasermann. „Nikt z nas nigdy nie domagał się nigdy szybkich pochówków. Nikt z nas nie dzwonił, nie naciskał, że te pochówki mają się odbyć jak najszybciej – to jest po prostu jedno, wielkie kłamstwo” – powiedziała w Telewizji Republika. Przypomniała też o pismach polskich medyków sądowych, którzy tuż po katastrofie zgłaszali do prokuratora generalnego i ówczesnej prokuratury wojskowej gotowość do natychmiastowego badania medycznego ciał ofiar. Nie dostali nawet odpowiedzi.

    Takich rzeczy jest wiele i wychodzą kolejne, pokazując skalę manipulacji, jakiej byliśmy poddawani od 10 kwietnia 2010 roku. Wiele rzeczy działo się tak, jakby najważniejszą rzeczą było utrzymanie Polaków w przekonaniu, że oddanie Rosji wraku, skrzynek, śledztwa, było rzeczą najsłuszniejszą ze słusznych. Skutek jest taki, że Rosjanie nie oddali nam niczego z wyjątkiem ciał – których, dzięki wspaniałej współpracy z rosyjskimi przyjaciółmi, w Polsce nie zbadano. No tak, no bo niby po co, skoro wszystko tak świetnie zrobiono.

    „To będzie piekło” – pisali rok temu w gazecie. O tak, zdaje się, że się pod kimś pali. No i zaczyna piec.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Lazar Benedict
      31.05.2017 08:46
      Są dwie możliwości. Albo Rosjanie celowo profanowali zwłoki i robili sobie "kpiny" z ofiar i robienia sekcji, albo też było tak, że ze względu na stan ciał (brakujące fragmenty) trumny uzupełniano wg wagi. Czyli "tutaj mamy za mało ciała to dołożymy z innego", by w miarę wszystkie trumny ważyły jednakowo. Innego wytłumaczenia nie ma, a sądzę, że obie możliwości miały tutaj zastosowanie. Co do wypowiedzi Ewy Kopacz o "współpracy ramię w ramię" jako kłamliwej, to niekoniecznie tak było. Ta wypowiedź była prawdą. Prawdą jeśli była to współpraca ramię w ramię w "zamiataniu pod dywan".
    • GośćByły
      31.05.2017 16:16
      Prawdą było, nie kłamstwem, publiczne oświadczenie, że " jeśli brat będzie prezydentem to ja nie będę premierem" Każdy sądzi wg siebie. Dla uczciwego każdy jest uczciwy, dla nieuczciwego każdy jest .... A mowa zdradza. :Dobry lepszy sort, ukryta opcja, zdrajcy, złodzieje - to słowa miłości czy wręcz przeciwnie. Znaj proporcium mocium Panie !
      doceń 11
    • Gość
      01.06.2017 22:21
      "Z prochu powstales i w proch sie obocisz" , a tu wieczne spory i dociekania o ten proch , bo komus inny palec wsadzili do trumny . Przeciez to tylko proch , ich dusze sa zupelnie gdzie indziej . To bardzo zalosne robic polityke na szczatkach ludzkich , proch wazniejszy od duszy...
      doceń 12
    • Gość
      05.06.2017 09:41
      To jest właśnie polityka. Myślę że w głębi tej całej afery nie chodzi o prawdę. Nie chodzi o tych ludzi lub kogokolwiek innego. Chodzi przede wszystkim o to by rozjechac politycznego wroga. A że w końcu znalazło się dobre oręże to grzech jest nie wykorzystać. Owszem PO jest jakie jest, ale spójrzmy co teraz się będzie działo. Czy ktoś wierzy w to, że zamiast ciągać się po sądach i trybunalach, PiS stwierdzi, że co prawda zrypali sprawę ale ważniejsze jest dla nas to żeby jakoś to naprawić?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół